Puchar Świata Strongman: Kolejny tryumf Polaka

Wiadomości z położonego w sercu Azji Taszkentu nie docierają jeszcze tak szybko do reszty świata, jakbyśmy sobie tego życzyli, ale są dla nas bardzo pomyślne. Otóż czwarte zawody z serii Pucharu Świata federacji WSF wygrał Polak Krzysztof Radzikowski.

Jest to drugi z rzędu duży sukces Polaka, po wygraniu w połowie lutego Mistrzostw Świata WSF w Abu Dhabi. Tym sukcesem Polak potwierdził, że osiągnął już wysoki, stabilny poziom w światowym strongmenie i teraz można się spodziewać kolejnych jego sukcesów i awansu w światowej hierarchii. Jak tak dalej pójdzie, to zapewne za rok zobaczymy go już na Arnold Strongmen Classic w walce z całą światową czołówką.

W Taszkencie wystartowało 14 siłaczy, głównie z Europy i jeden Amerykanin, Kevin Nee, który zajął odległe 11 miejsce. Dokładnych wyników jeszcze nie ma, ale wiadomo, że zawodnicy zmagali się w następujących konkurencjach:

– Wyciskanie belki 130 kg na ilość powtórzeń
– Spacer farmera 2 x 135 kg, 40 m na czas
– Nosidło 330 kg, 25 m na czas
– Przerzucanie kamienia 180 kg ponad poprzeczką, na ilość powtórzeń
– Martwy ciąg z samochodem, na ilość powtórzeń
– Zegar, 320 kg na dystans
– Mieszanka: belka 140 kg i sztangielki 70 kg, 85 kg i 100 kg

Ostateczna kolejność jest następująca:

1. Krzysztof Radzikowski (Polska)
2. Siergiej Trubicin (Uzbekistan)
3. Mark Felix (W. Brytania)
4. Elbrus Nigmatullin (Rosja)
5. Kote Dżanaszja (Gruzja)
6. Alelsander Łaszin (Ukraina)
7. Tarmo Mitt (Estonia)
8. Espen Aune (Norwegia)
9. Antanas Abrutis(Litwa)
10. Hamza Primow (Uzbekistan)
11. Kevin Nee (USA)
12. Sergio Fernandez (Hiszpania)
13. Wostan Geworgian (Armenia)
14. Alexander Łapyrow (Białoruś)

Polak dostał w nagrodę czek na 4 500 000, tylko czego? Zachodnie agencje żartują, czy to w dolarach? Chyba jeszcze nie, nawet nie w rublach, a jeśli jest to lokalna waluta – sum, to byłoby warte jakieś 8400 PLN, co chyba brzmi realnie.

Zaskoczeniem może być wysokie miejsce lokalnego zawodnika, Siergieja Trubicina, który na Mistrzostwach w Abu Dhabi był dopiero 17. To 37-letni strongman, mierzący 190 cm wzrostu i ważący 165 kg. Z kolei, Mark Felix (46 lat, 193 cm, 140 kg) to szósty zawodnik Arnold Classic 2011, znany ze swojej siły uchwytu (rekordzista świata w unoszeniu jedną ręką). W Abu Dhabi był ósmy, więc jego forma też zwyżkuje. Nigmatullin (38 lat, 180 cm, 130 kg) wraca w tym sezonie do wysokiej formy. Był czwarty w Abu Dhabi i tu powtórzył swój wynik. Wsławił się tym, że w 2009 r przeciągnął po rzece w mieście Ufa na Uralu barkę ważącą 760 ton!

Dwaj następni zawodnicy, Gruzin Kote Dżanaszja i Ukrainiec Aleksander Łaszin to młodzież. Dżanaszja (22 lata, 190 cm, 130 kg) to nowy talent, ale niewiele o nim wiadomo, oprócz tego, że 3 razy wygrał mistrzostwa Gruzji. Ale wygrana z Łaszinem pokazuje jego duże możliwości. Łaszin (30 lat, 194 cm, 165 kg) to najsilniejszy człowiek Ukrainy 2011 roku, ale jeszcze sporo mu brakuje do klasy niedawnego mistrza świata Wasylija Wirastiuka, który obecnie jest prezesem Zawodowej Ligii Siłaczy Ukrainy.

Jak powiedział prezydent WSF Vlad Redkin, zawody były świetnie przygotowane, odbywały się przy pięknej pogodzie (+18 st. C) i cieszyły się dużym zainteresowaniem kibiców. Filmował je też lokalna telewizja.

Zdjęcia:

Szczęśliwy Krzysztof Radzikowski z czekiem na wiele zer, wręczonym mu przez organizatora zawodów Timura Sabirowa (z prawej).

Wspólne zdjęcie uczestników zawodów.

Komentarze: