DSC_7387

Lata 2002-2009 to czas Mariusza Pudzianowskiego. Pięć tytułów mistrza świata w StrongMan (rok 2002, 2003, 2005, 2007 i 2008) i dwa tytuły wicemistrza świata (rok 2006 i 2009) sprawiły, że cała Polska wprost oszalała na punkcie  „Pudziana”. Byli nawet tacy, którzy  widzieli go na pierwszym miejscu Plebiscytu na  10 Najlepszych Sportowców Roku organizowanego przez „Przegląd Sportowy”. Czy Mariusz zasłużył na takie wyróżnienie? Jego sukcesy mówią same za siebie.

Bez żadnej przesady można powiedzieć, że w tamtych latach Papież Jan Paweł II, Lech Wałęsa i Mariusz Pudzianowski to byli najbardziej znanymi Polakami na świecie. Czas Mariusza w StrongMan  już minąły, teraz nadszedł czas Krzysztofa Radzikowskiego. Niektórzy  mówią o nim  drugi Pudzian, tymczasem Pudzian był Pudzianem, a Radzikowski jest Radzikowskim i Krzysiek solidnie  zapracował na swoje nazwisko.  Jedynie co łączy tych dwóch doskonałych StrongManów to wspólne treningi  jakie  robili. A zatem nie ma  żadnej przesady w tym, że Krzysztof  uczył się fachu od najlepszego z najlepszych.

Nie tylko siła jest ważna

Z wielu rzeczy, które Krzysztof przyswoił sobie w czasie wspólnych  treningów z Pudzianem  jedną  sobie ceni wyjątkowo wysoko. Pudzian często mówił mu, że StrongMen to nie tylko siła, ale  to także wytrzymałość  i  kondycja fizyczna. Twierdził także, że warto kosztem pewnego przyrostu siły popracować nad poprawą wytrzymałości. Jako doświadczony StrongMan Krzysztof całkowicie się z tym zgadza. Mało tego, wielokrotnie wartość   „prawdy Pudziana”  sprawdził  na zawodach. Zawody StrongMan trwają średnio 4-5 godzin i  wymagają ekstremalnych wysiłków. Gdy inni zawodnicy padali z powodu zmęczenia Krzysztof  wprost tryskał energią.

Szansa na medal olimpijski

Krzysztof ma ogromny talent do dźwigania dużych ciężarów.  Najlepiej o tym świadczy fakt, że chociaż nigdy nie ćwiczył podnoszenia ciężarów to został powołany do kadry w tej dyscyplinie, która przygotowywała się do  olimpiady w Londynie. Na treningach szybko się uczył nowych dla siebie technik i wszystko wskazywało na to, że Polska będzie miała z niego dużą pociechę. Niestety, marzenia o zdobyciu przez Krzysztofa medalu olimpijskiego prysły jak bańka mydlana. Powodem była kasa. Jako StrongMan zarabiał on na życie, jako zawodnik kadry tego luksusu nie miał. Nie miał też stypendium. Trochę kalkulacji i szybka decyzja – Krzysztof wrócił do StrongMan.  Dzisiaj to ścisła światowa czołówka, klasyfikuje się go na 4-5 miejscu. Należy się jednak spodziewać, że szybko przesunie się w górę, bo jak twierdzi,  ma jeszcze spory zapas siły. I faktycznie podnosi coraz większe ciężary.

Bilet na Mistrzostwa Świata w Chinach

Najbliższy start Krzysztofa to eliminacje do mistrzostw świata.  Eliminacje pod nazwą Woodstock Giants Live  będą rozegrane 3.08.2013 w  Kostrzyniu o godzinie 11.00, w trakcie „grania” Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Ciągle w czołówce

W tym roku Krzysztof był wielokrotnie  zapraszany na zawody StrongMan. Poza dwoma przypadkami zawsze znajdował się w pierwszej trójce. Oto wyniki ciekawszych zawodów:
•    4. miejsce – Arnold Strongman Classic 2013 (Columbus)
•    1. miejsce – Strongman Champions League — Iceman Challenge IV (Kuusamo)
•    3. miejsce – Arnold Strongman Classic (Rio de Janeiro)
•    1. miejsce – Mistrzostwa Polski Strongman 2013 (Augustów)
•    1. miejsce – Strongman Champions League – Czechy
•    3. miejsce – Strongman Champions League – Holandia
•    3. miejsce – Strongman Champions League – FIBO Niemcy
•    3. miejsce – Mistrzostwa Europy Strongman – (Leeds, Anglia)

—————————————————————————————————————–

Wymiary Krzysztofa
•    wzrost 186 cm
•    waga 145kg
•    biceps 56 – 58 cm
•    udo 80 cm
•    klatka piersiowa 145 cm
Rekordy siłowe
•    przysiad 400 kg
•    wyciskanie 300 kg
•    martwy ciąg 430 kg

Komentarze: