Stereotyp – wg TVN?

Najbardziej znaną twarzą kulturystyki i ogólnie rzeszy ludzi ćwiczących w siłowniach, jest niezbyt bystry, agresywny mięśniak do tego związany z marginesem przestępczym.Zwalczyć taki stereotyp jest trudno z wielu powodów.Po pierwsze – czasopism pokazujących, trening, odżywiane i całą drogę, którą trzeba przebyć, aby mieć sylwetkę rasowego kulturysty, i ewentualnie odnieść w tym sporcie sukces, jest mało. Zresztą docierają one tylko do tych, którzy są w jakiś sposób związani z tym sportem i ich nie trzeba akurat przekonywać.

Po drugie – pozostałe gazety lub czasopisma ogólnopolskie, interesują się tylko kulturystyką przez pryzmat, afer z przemytem i dystrybucją sterydów. Jeżeli akurat policja nakryje dużą partię „towaru”, lub grupę znanych sportowców, najchętniej ze sportów siłowych, którzy stosują doping.Po trzecie – radio, które dociera do ogromnej rzeszy odbiorców, jest niestety jakby nieobecne, usprawiedliwione, w końcu ciężko przekazać relację z zawodów kulturystycznych bez zdjęć czy filmu. Ale żadna, ze znanych mi stacji nigdy nie próbowała, więc trudno to jednoznacznie ocenić.Po czwarte – telewizja. Publiczna, nie jest raczej stacją, zainteresowaną jakimikolwiek choćby migawkami z takich imprez. Stacje prywatne, w większości także. Chlubnym wyjątkiem, są relacje z zawodów StrongMen, w telewizji TVN. Oczywiście, StrongMen, to nie kulturystyka, i jest od niej nieporównywalnie bardziej widowiskowe, ale zawsze to jakieś światełko w tunelu.Niestety i TVN robi wiele aby ten fatalny stereotyp utrwalić. Mariusz Pudzianowski, dostał propozycje małej roli w serialu TVN „Na wspólnej”. Oczywiście ją przyjął, każdy chyba sportowiec by tak zrobił, aby uprawiać zawodowy sport potrzeba pieniędzy, pieniędzy i pieniędzy. Więc gdzie tkwi szkopuł? W scenariuszu, Pudzian gra w filmie mięśniaka, związanego z pobytem w więzieniu. Napakowanego, kolesia, któremu wszyscy schodzą z drogi.No cóż, jeżeli, najbardziej do tej pory przyjazna stacja, tak postrzega każdego z sylwetką kulturysty, to mamy jeszcze wiele do zrobienia.

Komentarze: