STRONGMAN: Radzikowski wygrywa w Laponii

Wspaniały początek sezonu naszego aktualnie najlepszego strongmana! Krzysztof Radzikowski wygrywa zawody w Laponii, które rozgrywano przy temperaturze -18 C (w nocy było -35 C). Była to już czwarta edycja „lodowego” strongmana, rozgrywanego w fińskim ośrodku sportów zimowych Kuusamo, znanego ze skoczni narciarskiej Ruka.

Strongman nie jest co prawda sportem zimowym, ale zawodnicy wiedzieli, że wszystkie konkurencje będą rozgrywane na zewnątrz, niezależnie od panującej temperatury. Główny pojedynek rozgrywał się pomiędzy Radzikowskim i faworytem lokalnej publiczności, mierzącym 191 cm (140 kg) fińskim strongmanem, Tomi Lotta.

Radzikowski wywarł ogromne wrażenie w wyciskaniu ramy stojąc (Viking Press), zaliczając 11 powtórzeń i mając jeszcze rezerwę, ale tyle mu wystarczyło do wygrania zawodów. Rama dawała ciężar 165 kg.

Zwycięzca wszystkich trzech poprzednich edycji tego turnieju, Zydrunas Savickas, przebywał tam jako gość honorowy, udzielając także komentarza dla TV. Tak więc, Radzikowski bardzo udanie zaczął tegoroczny sezon Strongman Champions League, zdobywając na inauguracyjnej imprezie 25 punktów do rocznego Rankingu SCL.

Po wycofaniu się Savickasa z tegorocznych startów, drzwi do końcowego zwycięstwa stoją otworem. Łącznie będzie 15 imprez.

STRONGMAN „ICEMAN CHALLENGE 2013”

Punkty do Rankingu SCL
Punkty

1. Krzysztof Radzikowski Polska 77,5 25
2. Tomi Lotta Finlandia 68,0 18
3. Laurence Shahlaei Iran 68,0 15
4. J-F Caron Kanada 66,5 12
5. Dainis Zageris Łotwa 63,5 10
6. Juha Matti Jarvi Finlandia 58,5 8
7. Meelis Peilis Estonia 50,5 6
8. Antti Mourujärvi Finlandia 50,0 5
9. Ervin Katona Serbia 38,0 4
10. Matthew Wanat USA 32,0 3
11. Jarno Kirsela Finlandia 31,5 2
12. Daniel Garcia Gibraltar 7,0 1

Zdjęcia:

Tak przebiegały konkurencje „lodowego” strongmana, przy -18 C.

Radzikowski wygrywa martwy ciąg.

A teraz takie dziwne nosidła na szelkach.

Przeciąganie TIR-a po zamarzniętym, śliskim śniegu musi być nie lada wyzwaniem.

A teraz klasyczne nosidła 320 kg.

I plakat zawodów.

Komentarze: