WSM 12

W sobotę zakończyły się finałowe zmagania na turnieju siłaczy o tytuł Najsilniejszego Człowieka Świata. Finałowa dziesiątka, wyłoniona na postawie wcześniejszych eliminacji, walczyła w piątek i w sobotę. Musieli przebrnąć przez sześć konkurencji. Tytułu bronił Litwin Zydrunas Savickas. Jego era na WSM zaczęła się jeszcze przed zakończeniem kariery przez Mariusza Pudzianowskiego, w 2009 r, kiedy to Litwin zepchnął słynnego Polaka na 2 miejsce, a Brian Shaw był trzeci. W 2010 r Savickas utrzymał się na czele po niesłychanie wyrównanej walce z Shawem. Na koniec finałów był remis punktowy i dopiero analiza miejsc z poszczególnych konkurencji dała Savickasowi tytuł!

 

WSM 11

Rok później remis między tymi dwoma siłaczami utrzymywał się do ostatniej konkurencji, ale w ładowaniu kul na podesty szybszy okazał się Shaw i w ten sposób zdobył swój pierwszy tytuł. Ale marcu 2012 r przydarzyła się tragedia: podczas Arnold Strongman Classic w Columbus, Ohio, Shaw odniósł kontuzję zupełnego zerwania bicepsa, co wymagało skomplikowanej operacji i wyeliminowało go ze startów do końca roku. Wielu przypuszczało, że już nigdy nie odzyska pełni sił.

W tej sytuacji, WSM 2012 zdominowali dwaj Litwini: Savickas i Lalas, zajmując dwa pierwsze miejsca, a trzeci był Islandczyk Hafthor Bjornsson.
Teraz Shaw pokazał, że po kontuzji nie ma już śladu, ani w mięśniach, ani w psychice. Walka w poszczególnych konkurencjach wyglądała następująco:

1. Przenoszenie ramy 379 kg.
Finałową rozgrywkę najlepiej zaczął Mike Jenkins, który potrzebował tylko 20 s na przeniesienie ciężaru. Pogromca Krzysztofa Radzikowskiego, Mike Burke, był tylko o 1 sekundę wolniejszy. Obaj faworyci wypadli słabo: Shaw zajął 5 miejsce, nie kończąc konkurencji (uszedł jedynie  27,8 m), a Savickas był zaraz za nim (6 miejsce i 22 m). Jak trudna była to konkurencja świadczy fakt, że Johannes Arsjo przeszedł jedynie… 15 cm.

2. Przeciąganie ciężarówki.
Tutaj wysoką formą błysnął Bjornsson, który potrzebował jedynie 40,3 s na pokonanie całego dystansu. Drugi był Shaw (41,8 s), trzeci Terry Hollands (42,9 s) a czwarty Savickas (45,7 s). Michaił Koklajew wycofuje się z rywalizacji z powodu zerwania zrogowaceń skóry na dłoni, u nasady palców. Wszyscy pozostali przeciągają ciężarówkę na całym dystansie!

3. Wielkie nosidło 477 kg.
Mistrzowie wchodzą do gry na całego! Najlepszy jest Shaw (13,64 s), przed Savickasem (14,16 s). Za nimi Hollands (16,51 s) i Lalas (16,57 s). Cała dziewiątka pokonuje cały dystans. Ostatni, Arsjo, potrzebuje na to 29,35 s. Po półmetku prowadzi Shaw (25 pkt.) przed Hollandsem (24), Bjornssonem (22) i Savickasem (21).

4. Martwy ciąg na maksymalny wynik.
Znowu popisowa konkurencja Shawa: ustanawia rekord świata – 445 kg! Zawodnicy występują w paskach na nadgarstki, ale wyczyn Shawa jest zaskakujący – przecież ma on 203 cm wzrostu. To nie są wymarzone warunki do martwego ciągu, a jednak 200 kg wagi ciała ma swoje znaczenie. Savickas podnosi 420 kg, a Bjornsson (też wielkolud – 205 cm, 190 kg), Lalas i Jenkins zaliczają po 400 kg. Arsjo nawet nie podchodzi. Przewaga Shawa nad Savickasem wzrasta do 5 punktów. Robi się beznadziejna sytuacja (dla Savickasa).

5. Cyrkowa składanka (unoszenie ponad głowę).
W tym zawsze najlepszy był Savickas i tutaj potwierdził swoją klasę, wygrywając tę konkurencję,  przed Burke, Jenkinsem i Shawem. W ten sposób Savickas odrobił kilka „oczek” do Shawa, niwelując jego przewagę do 2 punktów i nadal zachowując szansę na końcowy sukces. Ale zrobiło się dość nerwowo.

6. Kamienie Atlasa, czyli załadunek kul na podesty.
Ta konkurencja miała zadecydować o tytule. Czy zachowa go Savickas, czy odzyska go Shaw? Ale, gdzie dwóch się biło, skorzystał ten trzeci: Bjornsson wygrał z czasem 23,3 s, było już jednak za późno, aby mógł nawiązać walkę o zwycięstwo i skończył zawody, tak jak w roku ubiegłym, na 3 miejscu. Walka o tytuł trwała między Savickasem i Shawem. Była niesłychanie zacięta: Shaw załadował wszystkie kule w 25,0 s, a Savickas w 25,1 s. Nawet gdyby zamienili się miejscami, to Savickas odrobiłby tylko 1 punkt, a potrzebował 3 punktów. Shaw okazał się najrówniej startującym zawodnikiem w całym turnieju i był tym razem nie do pokonania dla rywali. Odzyskał tytuł!

Końcowa klasyfikacja:

1.    Brian Shaw (USA) – 51 pkt.
2.    Zydrunas Savickas (Litwa) – 48 pkt.
3.    Hafthor Bjornsson (Islandia) – 42 pkt.
4.    Mike Jenkins (USA) – 41 pkt.
5.    Mike Burke (USA) – 38,5 pkt.
6.    Vytautas Lalas (Litwa) – 34 pkt.
7.    Terry Hollands (W. Brytania) – 31,5 pkt.
8.    Johannes Arsjo (Szwecja) – 16 pkt.
9.    Robert Oberst (USA) – 14 pkt.
10.    Michaił Koklajew (Rosja) – kontuzja

 

Komentarze: