Wiele mówi się ostatnio o łososiu hodowlanym, który powinien zostać całkowicie wyeliminowany z diety. Dlaczego? Otóż sposób jego hodowania jest w dużej mierze oparty na antybiotykach. Zatem jak wybierać łosia zdrowego i bez substancji hormonalnych?

kif_baner_600x200_02
Przyjmując, ze mówimy o zdrowym łososiu to jest on niezwykle polecaną rybą, gdyż zawiera umiarkowane ilości rtęci, duże ilości kwasów omega-3 i pełnowartościowe białko. Jest smaczny, łatwo go przygotować oraz nadaje się do każdego dania.

Jak odróżnić złego od dobrego?

Wyznacznikiem tego czy dany łosoś jest hodowlany czy dziki jest KOLOR. Różnica kolorystyczna jest olbrzymia także łatwo rozróżnić te dwa gatunki.

Łosoś dziki jest w kolorze pomarańczowo-czerwonym, zaś łosoś hodowlany jest znacznie jaśniejszy i pomarańczowy. Różnica tak wynika z ilości astaksantyny – cząsteczki odpowiedzialnej za czerwonawą barwę.

IMG_1238

Astaksantyna pełni także kilka innych zdrowotnych ról:

– poprawia przepływ krwi

– wzmacnia błony komórkowe mitochondriów

– jest silnym antyoksydantem

– poprawia produkcję energii w mitochondriach

– zwiększa wytrzymałość mięśni

Dziki łosoś ma bardzo duże ilości astaksantyny, zaś łosoś hodowlany zawiera jej niewielkie ilości.

Łosoś hodowany karmiony jest sztuczna paszą, często modyfikowaną genetycznie przy pomocy antybiotyków. Są one skażone dioksynami i rtęcią. Niektórzy producenci ograniczają paszę zastępując ją olejem sojowym, roślinnym, białkiem kukurydzy.

Pamiętajcie, aby wybierać naturalnego łososia. Ten hodowlany może nam bardziej zaszkodzić niż pomóc w utrzymaniu odpowiedniej diety jak i zdrowia.

Komentarze: