Przywykliśmy do kotleta z ziemniakami na obiad jak do oddychania. W zasadzie nie powinno się mieć zastrzeżeń do takiego zestawu choćby dlatego, że wywodzi się z wieloletniej tradycji.. Tymczasem naukowcy coraz częściej dają nam do zrozumienia, że to nie jest to! Aby zachować dobre zdrowie, trzeba zmienić sposób żywienia.
Tym razem proponujemy zwrócić uwagę na dietę wymyśloną przez naukowców ze szpitala uniwersyteckiego w Santa Monica (miasteczko satelitarne Los Angeles), Marilin i Harveya Diamondów.

Autorzy tego programu dietetycznego przyjęli tezę, w myśl której prawidłowe przyswajanie składników odżywczych oraz sprawna eliminacja produktów odpadowych zapobiegają chorobom i przywracają utracone zdrowie. Z góry uprzedzam, że nam, tradycyjnym łasuchom, dieta Diamondów wyda się dość egzotyczna, a nawet trudna w realizacji, ale naprawdę warto zapoznać się z ogólnym przesłaniem, bo na pewno wybierzemy z niej coś dla siebie.

 

POWIĘKSZAJ SWOJĄ WIEDZĘ Z DIETETYKI NA WARSZTATACH KIF JUŻ 13 LUTEGO – ZAPISZ SIĘ – LICZBA MIEJSC OGRANICZONA

warsztaty
                                    

Harmonogram trawienny

Diamondowie dzielą dobę na 3 „okresy spożywcze”:

1.    pobieranie pokarmów, czyli jedzenie i trawienie. Mamy na to czas od godziny 12 w południe do godziny 8,00 wieczorem;

2.    asymilacja, czyli wchłanianie i wykorzystanie. Czas: od 8,00 wieczorem do 4,00 rano;

3.    eliminacja, czyli wydalanie niestrawionych resztek i produktów odpadowych. Czas: od 4,00 rano do 12,00 w południe.

Toksyny do usunięcia

Jedną z przyczyn tworzenia się toksemii, czyli  przeciążenia organizmu toksynami pochodzącymi z wadliwej diety oraz doprowadzenia do nierównowagi metabolicznej, jest nie do końca strawione, zasymilowane (wchłonięte) i wbudowane w tkanki pożywienie.
Nadmiar resztek jedzenia staje się z czasem coraz bardziej toksyczny i powinien być jak najszybciej usunięty, a tymczasem zostaje w sporej części zmagazynowany. Za magazyn służy tkanka tłuszczowa oraz mięśnie, a w rezultacie organizm, zamiast ładować nas energią, zużywa tę energię na próby usunięcia toksyn.

Transport substancji odżywczych

Aby uniknąć gromadzenia się nadmiaru toksyn, w naszym pożywieniu powinno być jak najwięcej produktów o wysokiej zawartości wody. Mówiąc prościej – owoce i warzywa.
Diamondowie sugerują, abyśmy w codziennej diecie dostarczali sobie około 70% procent tych składników, natomiast na pozostałe 30% mogą składać się produkty „skoncentrowane”, a więc chleb, kasza, produkty mleczne, mięso i gotowane jarzyny.

Według Diamondów, owoce i warzywa dostarczają nam nie tylko wody, ale również wszystkich składników składających się na prawidłową realizację funkcji życiowych: aminokwasy, białko, enzymy, węglowodany, kwasy tłuszczowe, sole mineralne i witaminy. Natomiast woda transportuje te substancje odżywcze do komórek organizmu, a w powrotnej drodze zabiera i usuwa toksyczne resztki. Krótko mówiąc, oczyszcza ciało.

Jemy kanapki na sucho

Jeżeli na dietę składają się proporcje odwrotne, to znaczy jest w niej 70%  produktów skoncentrowanych, a tylko 30% produktów owocowo-warzywnych, wówczas dochodzi do zakłóceń, bo organizm nie będzie zdolny przyswoić sobie pokarmów w takim składzie procentowym.

Niestety, uzupełnianie ryzykownych proporcji wodą też nie załatwia sprawy, ponieważ woda (lub jakikolwiek inny płyn spożywany w trakcie posiłku) powoduje, że dochodzi do niekorzystnego rozcieńczenia soków trawiennych, a tym samym do niewłaściwego sposobu trawienia.

Kombinacje dobre i złe

Powinniśmy też zwrócić uwagę na fakt, że dużo zależy od kombinacji pokarmów. Jeżeli kombinacja jest wadliwa, to posiłek leży na żołądku nawet 8 godzin, czekając na „swoją kolejkę” do trawienia. Pozostając tyle czasu w żołądku pokarm ulega psuciu się, co jeszcze bardziej utrudnia jego eliminację. Aby taka zepsuta masa mogła przejść następnie przez jelita, potrzeba kolejnych 20-30 godzin niełatwej drogi.

A tymczasem posiłek skomponowany prawidłowo (o tym niżej!) ma szanse zniknąć z żołądka w ciągu 3 godzin, co należy uznać za prawidłowe, bowiem w tak krótkim czasie dochodzi do wchłonięcia i wykorzystania składników odżywczych przez organizm.

Mięso bez ziemniaków

Jakich produktów nie należy łączyć ze sobą, a jakie powinny być łączone?
Diamondowie twierdzą, że ziemniaki, ryż, kluski i chleb nie nadają się do łączenia z mięsem, ponieważ produkty te nie zawierają odpowiedniej ilości wody. Taką ilość mają warzywa! W wyspecjalizowanych jadłodajniach na terenie szpitala Santa Monica podaje się najczęściej danie mięsne łącznie z kalafiorem lub brokułem, a na elementy uzupełniające składają się buraki i marchewka.

Poza tym nie powinno się spożywać kilku rodzajów białka w jednym posiłku, co akurat znowu kłóci się z polską tradycją, ale akurat taki jest kierunek w tym programie. A zatem nie powinniśmy pozwolić sobie na śniadanie składające się z jajecznicy na szynce albo z sera i kurczaka, a o tak zwanym „szwedzkim stole” powinno się zapomnieć raz na zawsze.

Zakaz mieszania obowiązuje też produkty węglowodanowe, np. zupa fasolowa z ziemniakami.

Szybki transport owoców

Owoce też nie powinno się spożywać „jak leci”. Mają tę zaletę, że wymagają do strawienia mniejszej ilości energii, a żołądek potrafią opuścić w ciągu 20-30 minut, wchłaniając się następnie w jelitach. Zastrzeżenie budzi jednak komponowanie owoców z daniem głównym.

Otóż jeśli zaraz po zwykłym posiłku zjemy je sobie na deser, to mamy kłopot. Jak już wcześniej wspomniałem, zwykły, nawet dobrze skomponowany posiłek potrzebuje 3 godzin na opuszczenie żołądka, natomiast owoce – 30 minut. Co dzieje się z owocami zjedzonymi na deser? Przede wszystkim nie przedostaną się do jelita, bo żołądek jest już zapchany pożywieniem – muszą poczekać. Tyle że ich użyteczność jest o wiele szybsza, a zatem „w poczekalni” zaczynają fermentować. Zanim odczekają na swoją kolejkę, stracą swoją wartość odżywczą, a nabierają „wartości gnilnej”.

Przerwy między daniami

Owoce powinny być jedzone między posiłkami, w każdym razie nie wcześniej niż na pół godziny przed posiłkiem, a jeżeli zjemy owoce suszone, to nawet na godzinę przed posiłkiem.

Za to po zjedzeniu śniadania, obiadu czy kolacji powinno upłynąć aż 3 godziny przerwy zanim rozpoczniemy smakowanie owoców.

Co ciekawe, w diecie Diamondów śniadanie, w każdym razie śniadanie tradycyjnie pojmowane, praktycznie nie istnieje, bo pierwszy posiłek spożywamy dopiero o godzinie 12,00. Natomiast od momentu obudzenia się aż do godziny 11,00 możemy jeść owoce lub pić świeże soki. Nie ma żadnych ograniczeń jeżeli chodzi o ilość zjadanych owoców.

Za ciekawostkę należy uważać również fakt, że świeże owoce i świeże soki owocowe są tutaj produktem najwyższej wartości, podczas gdy w różnych dietach konkurencyjnych na pierwszym miejscu stawia się raczej warzywa. Ale wysoką rangę posiadają takie produkty, jak kasze różnego rodzaju, orzechy i nasiona, czyli żywność ceniona podobnie jak w innych dietach.

Za najmniej wskazane uważa się produkty mleczne, aczkolwiek dopuszcza się ich udział w 30-procentowym pożywieniu skoncentrowanym.

* * *

Jak widać z przeglądu warunków stawianych przez Diamondów, nie jest to dieta preferowana przez sportowców, chyba że „sportowców w stanie spoczynku”, ale warto zwrócić uwagę na oczyszczającą rolę owoców w konglomeracie innych potraw. A poza tym każde urozmaicenie pozwala w jakimś stopniu poczuć się zdrowszym, młodszym i piękniejszym.
Autor: Jan Wygórski

Komentarze: