Wczoraj pojawiły się badania, które mówią iż soja może mieć wpływ na zwiększona aktywność komórek nowotworowych wśród kobiet z rakiem piersi. Opublikowane badania opisują małą korelację pomiędzy spożyciem soi a aktywacją genów u kobiet z nowotworem, nie jest to jednak znak ku temu, aby całkowicie zaprzestać jej konsumpcji.

Samo badanie nie stwierdza czy kobiety z rakiem piersi powinny jeść soję czy też nie. Dotyczy ono raczej zależności pomiędzy soją w rakiem, która jest niezwykle skomplikowana. Z jednej strony, kraje, w których kobiety spożywają duże ilości soi (np. Japonia) notuje się bardzo niską liczbę nowotworów piersi, natomiast w krajach europejskich jest to wyższy wskaźnik.

Soja zawiera fitoestrogeny – związki roślinne, które posiadają podobne właściwości do estrogenu. Nadmiar estrogenu może mieć wpływ na zwiększanie ryzyko lub wzrostu nowotworu piersi.

Główne badanie i jego wyniki

Nowe badanie, jakie przeprowadzono na grupie 140 kobiet z rozpoznanym wczesnym stadium raka piersi, polegało na podzieleniu ich do jednej z dwóch grup. W pierwszej, kobiety dostaławy dodatkową porcję białka sojowego przez 4 tygodnie. Drugiej grupie podawano mleko w proszku. Ważną informację jest fakt, że niektóre kobiety były przed inne po menopauzie.

Okazało się, że nawet po tak krótkim czasie badania, 20% kobiet miało bardzo wysokie stężenie genisteiny (fitoestrogenu), wśród tych kobiet duża część wykazywała wzmożoną aktywność genów odpowiedzialnych za rozwój nowotworów piersi.

Jedna z autorek badania powiedziała, że wystarczyły 4 tygodnie, aby suplementacja soi przyczyniła się do zwiększania ekspresji genów związanych z proliferacją nowotworu. Dlatego też zaleca się stosowanie soi w czystej postaci np. TOFU i TEMPEH.

Źródło: Jacqueline Bromberg, MD, Ph.D., lekarz / naukowiec, Memorial Sloan Kettering Cancer Center w Nowym Jorku; V. Craig Jordan, dr hab, dyrektor naukowy, Lombardi Comprehensive Cancer Center, Georgetown University, Washington, DC; 04 września 2014 Urzędowy National Cancer Institute

Komentarze: