Trening siłowy wzmacniający całe ciało może nie tylko poprawić wytrzymałość poszczególnych części ciała, ale także wpływać na poprawę czułości układu nerwowego czy zmniejszenie bólu podczas seksu.

Ćwiczenia siłowe wpływają pozytywnie tak na prawdę na wszystko. Oprócz poprawy wyglądu fizycznego i samopoczucia może on zmieniać nasz nastrój, nasz układ nerwowy czy odpornościowy, może poprawiać funkcje seksualne oraz gwarantować większe zdrowie przyszłego dziecka.

W badaniu przeprowadzonym na Uniwersytecie w Filadelfii naukowcy przeprowadzili analizy seksualności kobiet z uwzględnieniem wielu elementów np. depresji, aktywności fizycznej czy funkcji seksualnych. Zwrócono także uwagę na specyficzny temat czyli nadwagę i większe problemy zdrowia psychicznego.

PCOS czyli połączenie otyłości z zaburzeniami seksualnymi ma silne działania psychiczne dla kobiet. To pewnego rodzaju zamknięte koło, które wpływ na mnóstwo pobocznych aspektów seksualności. Kobiety z tym zaburzeniem potrafią nadmierne przybierać na wadze, mieć problemy z trądzikiem, zmagać się z wypadanie włosów czy łojotokiem, a nawet nadmierną ilością testosteronu.

W badaniu, które objęło 43 obiety z PCOS i 51 bez niego, kobiety przez 16 tygodni wykonywały podstawowe ćwiczenia siłowe – wyciskanie sztangi, uginanie ramion ze sztangielkami, ćwiczenia rozciągające, przysiady, ćwiczenia na grzbiet oraz stawy biodrowe. W każdym tygodniu ilość powtórzeń zmniejszała się, zaś ciężar zwiększał.

Kobiety pytano także o funkcje seksualne, w tym pragnienie, libido, podniecenie, orgazm, ilość ejakulatu, satysfakcję, a także ból, strach.

Wyniki pokazały, że kobiety trenujące siłowo regularnie przede wszystkim wspominały o zmniejszeniu bólu podczas seksu, a także poziomu lęku przed seksem. Ponadto, zmniejszyły one tkankę tłuszczową, a satysfakcja z życia seksualnego (orgazm i podniecenie) znacząco wzrosły.

Źródło: Thomas Jefferson University in Philadelphia

Komentarze: