Plaza

W latach 60. XX wieku zawody kulturystyczne w Sopocie (mistrzostwa Polski), były tak dużym wydarzeniem, że trybuny kortów tenisowych, na których były rozgrywane, zapełniały się do ostatniego wolnego miejsca. To prawda, że w tamtych latach oferta rynku dotycząca sposobów spędzania wolnego czasu była dość uboga w porównaniu z dniem dzisiejszym, sądzę jednak, że nie w tym leży główna przyczyna tak dużej popularności sopockich zawodów kulturystycznych.

 

W tamtych latach kulturysta, czyli człowiek o bardzo estetycznej i doskonale umięśnionej sylwetce,   był kimś, kto wyróżniał się spośród ulicznego tłumu. Jego masa mięśniowa nie była jednak tak aż duża, żeby dla przeciętnego Kowalskiego była nieosiągalna. Wystarczyło tylko aby ów Kowalski rozpoczął regularne treningi i w ciągu kilku lat mógł dorobić się takiej muskulatury, którą mógłby się pochwalić w Sopocie. Można zatem powiedzieć, że między zawodnikami rywalizującymi w Sopocie a męską częścią publiczności istniała jakaś umowna kładka (regularne treningi) po przejściu której ktoś z publiczności mógł się stać zawodnikiem.
Obecnie sytuacja jest inna. Patrząc na ogromną masę mięśniową najlepszych kulturystów przeciętny Kowalski nigdy nie uwierzy w to, że tylko dzięki regularnym treningom dojdzie do takiej masy. Inną sprawą jest to, czy chciałby dojść do niej.  Zdecydowanej części naszego społeczeństwa kulturystyka w mocno zmasowanym wydaniu  nie podoba się, stąd też tak mało publiczności na zawodach. Gdyby przypadkowych 100 mężczyzn zapytać, czy chcesz wyglądać tak jak Marek Olejniczak (mistrz świata w kulturystyce), czy Robert Piotrkowicz (trzykrotny mistrz świata w kulturystyce) zdecydowana większość z nich odpowiedziałaby, że absolutnie nie. Dla odmiany, gdyby przypadkowych 100 kobiet zapytać, czy chciałabyś, aby twój facet wyglądał tak, jak Olejniczak czy Piotrkowicz, jeszcze większa ich liczba odpowiedziałaby, że absolutnie nie.

Sopot razem z Zakopanem to dwa największe kurorty w Polsce. Sopot nie jest tani, bo tani być nie może. Pełno tu luksusowych hoteli i wymagających gości. Wymagania mają nie tylko goście luksusowych hoteli, mają je także pozostali wczasowicze, gdyż pozycja tego miasta zobowiązuje. Dzisiaj,  jeżeli już ktoś coś organizuje w Sopocie, np. zawody, to aby przedsięwzięcie to  zakończyło się sukcesem, musi  mieć, po pierwsze, wysoką jakość i po drugie, trafić w gust publiczności,. Nie wystarczy zrobić wstęp wolny bo to zadziała tylko na chwilę. Po chwili znudzona publiczność odejdzie.

Zawody sportowe w obojętnie jakiej dyscyplinie, które są  organizowane w Sopocie w lipcu lub sierpniu, to doskonała okazja promocji tej dyscypliny. Aby okazja ta została wykorzystana formuła tych zawodów musi być taka, aby zainteresowała publiczność. Z tego co obserwuję od 3 lat, zainteresowanie zawodami w Sopocie jest niewielkie. Główną grupę oglądających je są „ludzie z branży”, brak ludzi nie związanych z kulturystyką. W tym roku zwróciłem uwagę na to, że  dużo osób słysząc z daleka, że na scenie ustawionej pod hotelem Grand coś się dzieje podchodziło z ciekawości, postało  kilka minut, po czym odchodziło. Zawody nie były dla nich na tyle atrakcyjne, aby zatrzymać ich na dłużej.

Czy można coś zrobić, aby zawody kulturystyczne w Sopocie ponowie  ściągały rzesze publiczności,  tak jak to było w latach 60. XX wieku  i aby ponownie stały się one jedną z atrakcji urlopu nad morzem? Można, ale aby tak było trzeba wprowadzić istotne zmiany. Muszą to być zawody elitarne (najlepsi w Polsce zawodnicy), na które najlepsi w Polsce zawodnicy i zawodniczki przyjeżdżaliby na specjalne imienne zaproszenia. Aby jednak najlepsi przyjechali i aby ich forma była wysoka, trzeba im zagwarantować odpowiednio wysokie nagrody. Nie mogą to być tylko nagrody tylko dla zwycięzców poszczególnych kategorii, ale dla pierwszych 3 lub nawet 6 miejsc.

Nagrody tylko dla zwycięzców ograniczą liczbę startujących zawodników i zawodniczek.  Zawody nie mogą się ciągnąć w nieskończoność, tylko być możliwie krótkie. A zatem zamiast wielu kategorii  w kulturystyce i fitness, trzeba zrobić tylko kategorie open.  Największym zainteresowaniem publiczności cieszą się,  i zapewne nadal cieszyć się będą, występy fitnessek  i kulturystów klasycznych. Coraz większą popularnością cieszy się nowa kategoria, która w tym roku pojawiła się na mistrzostwach Polski, czyli Męska sylwetka. Ją tez koniecznie należy włączyć do programu zawodów. Do tego wszystkiego można, ale nie trzeba dodać kulturystykę klasyczną.  Warto też pomyśleć o wciągnięciu publiczności do „zabawy” i zrobić dla niej zawody np.  o tytuł Miss plaży i Mistera plaży.
Czy zrobienie takich zawodów jest możliwe? Na pewno, ale na to potrzeba dużej kasy. Sopot to jednak bogaty kurort i na pewno stać go na to.

Komentarze: