Ostatnio w zachodnich mediach kulturystycznych wiele pisze się o ginekomastii. Na zdjęciach z zawodów u niektórych zawodników można dostrzec jej skutki w postaci nazbyt kobiecego wyglądu piersi. Dziwi to początkujących. Czyżby mistrz obdarzony tak wspaniałą definicją mięśni nie był w stanie dorzeźbić tej części ciała? Doświadczeni koledzy szybko wyjaśniają sprawę: to skutki ginekomastii. W tonie listów, które nadchodzą do redakcji, widać, jak bardzo boicie się tego schorzenia. I nic dziwnego, jest ono bowiem w stanie zeszpecić nawet najlepszą sylwetkę, jak również może być niebezpieczne dla zdrowia.

Co to jest ginekomastia?To chorobowy przerost gruczołów piersiowych. U normalnego zdrowego mężczyzny sutek ma postać małego wyrostka. Nieprawidłowość sutka może mieć obraz bardzo łagodny: lekkiego uniesienia brodawki sutkowej wraz z otoczką. Obraz ostry: sutki są bardzo silnie rozwinięte. W obrębie nieprawidłowo przerośniętych sutków wyczuwa się wiele małych grudeczek. Obraz chorobowy jest tu uwarunkowany rozrostem tkanki łącznej, otaczającej przewody mlekowe. Przewody te są rozszerzone i rozgałęzione oraz często wypełnione przykrą wydzieliną. Takim nieprawidłowościom prawie zawsze towarzyszy nadmierne gromadzenie się podskórnej tkanki tłuszczowej w okolicy sutków.Czasami tkanka tłuszczowa odkładana jest w nadmiarze w okolicy sutków, bez jednoczesnej nieprawidłowości gruczołu piersiowego. Takie zjawisko związane jest nie tyle z zaburzeniami hormonalnymi, co z typem genetycznym danego mężczyzny. Obecnie uważa się jednak, że relacje między hormonami są również odpowiedzialne za typ genetyczny. Nadmiar tłuszczu podskórnego w okolicy sutków u mężczyzny upodabnia tę część ciała do piersi kobiecych. Dlatego też niektórzy specjaliści odstępują już od „encyklopedycznej” definicji i stosują uogólnienie ginekomastii do wszystkich przypadków, gdzie pierś męska przypomina kobiecą.

Co wiemy o przyczynach?Podręczniki endokrynologii wymieniają wiele schorzeń prowadzących do ginekomastii. Przeważnie są to rzadkie zaburzenia genetyczne lub powikłania nowotworowe. Pośród wymienianych przyczyn marginalną pozycję zajmują tzw. powikłania jatrogenne czyli polekowe. Niestety, w przypadkach ginekomastii u sportowców ta właśnie przyczyna wysuwa się na plan pierwszy.

Czołową rolę w powstawaniu schorzenia odgrywają dwa hormony: estradiol – kobiecy hormon płciowy oraz prolaktyna – hormon matczyny, zawiadujący produkcją mleka. Ginekomastia jest częstym powikłaniem terapii prowadzonej męskimi hormonami lub ich pochodnymi – androgenami. Dlatego też choroba ta dotyka głównie (a może jedynie!) tych zawodników, którzy niezgodnie z regulaminem sportowym stosują zakazane steroidy anaboliczno-androgenne.Powstawaniu ginekomastii sprzyja również nadużywanie psychostymulatorów takich, jak: efedryna, amfetamina czy kokaina. Tych środków również często używają sportowcy, łącząc je niejednokrotnie ze sterydami. Sterydy i psychostymulatory to zabójczy koktail dla Waszych sutków!Wspomniałem już, że za przerost gruczołów sutkowych odpowiadają głównie estradiol i prolaktyna. Jaką rolę odgrywają zatem androgeny? Otóż pod wpływem enzymu aromaliazy przekształcają się one w estradiol. Jeżeli podana dawka androgenu jest wysoka, powstaje relatywnie dużo estradiolu. Gdy sytuacja taka powtarza się przez długi czas, estradiol pobudza receptory w gruczole sutkowym i potęguje jego wzrost. Jednocześnie podniesiony poziom estradiolu pobudza z kolei wydzielanie prolaktyny – hormonu stymulującego rozwój gruczołu. Pomiędzy dwoma hormonami zachodzi synergizm, czyli wzmocnienie ich działania, a wtedy sutki szpetnie się rozrastają.To jednak nie koniec wszystkich nieszczęść. Ogólnie rzecz biorąc androgeny (męskie hormony) są jednocześnie przeciwnikami estrogenów (hormonów kobiecych). Praktycznie oznacza to, że łączą się one z receptorem (miejscem wiązania) estradiolu. W warunkach prawidłowych łączenie takie prowadzi do tłumienia aktywności estrogenów w komórkach. Jednakże przy wysokich zakresach dawek męskie hormony mogą oddziaływać podobnie jak hormony kobiece. I to jest właśnie kolejna przyczyna powstawania ginekomastii w trakcie „kuracji” sterydowej.Psychostymulatory natomiast zaburzają w mózgu obieg hormonów – amin katecholowych. Zaburzenia te, w konsekwencji długiego stosowania, prowadzą do nadmiernego stosowania prolaktyny, co, jak już wiadomo, także zgubne jest dla męskiego sutka.

Czy winny jest tylko doping?Czasami ginekomastia dotyka również tych, którzy nie stosują dopingu. U zawodników młodych, między 14 a 17 rokiem życia, będących w okresie tzw. skoku pokwitaniowego dochodzi nieraz do nieznacznych nieprawidłowości w gospodarce hormonalnej. Wysiłek fizyczny może jeszcze pogłębić taki stan. Zjawisko takie nie jest jednak niczym niepokojącym. Zmiany cofają się samoistnie po kilku miesiącach i nie wymagają żadnych zabiegów leczniczych. Zastosowanie dopingu w tym okresie życia może dla odmiany przynieść zgubne skutki dla zdrowia.Tak zwana ginekomastia konstytucjonalna (bez określonej przyczyny) lub, co częściej, cecha męskiego typu genetycznego w postaci kobiecego wyglądu piersi może pojawić się samoistnie u dorosłych mężczyzn w drugiej połowie życia, po czterdziestce.Ciężki wysiłek fizyczny czasami te cechy nasila. Sprzyjać im może również palenie tytoniu oraz niezdrowe żywienie. Szczególnie niebezpieczny jest nadmiar tłuszczu w diecie. Tłuszcz (zwłaszcza zwierzęcy) dostarcza prekursorów do syntezy estradiolu. Jednocześnie upośledza funkcje enzymów wątrobowych, a w konsekwencji unieczynnianie estrogenów. W takiej sytuacji więcej estrogenów pozostaje dostępnych dla tkanek. W podobny sposób sterydy zaburzają funkcje wątroby. Ta cecha sterydów może być również dodatkową przyczyną nadmiaru estradiolu.Są to doniosłe spostrzeżenia dla wyjaśnienia przyczyn podobnych przypadłości. Albowiem jeżeli nadmiar estradiolu nie wpłynie na rozrost gruczołu sutkowego (do czego potrzebne jest współdziałanie prolaktyny), to i tak nasili on gromadzenie tłuszczu i zatrzymywanie wody w okolicach dolnych aktonów mięśni klatki piersiowej. Już nawet sam ten efekt będzie fatalny dla estetyki sylwetki.

Jak zapobiegać ginekomastii?Najlepsza profilaktyka to… unikanie sterydów i psychostymulatorów, o których była już mowa wyżej. Jeśli potrzebujesz „kopa” przed treningiem, korzystaj z kawy lub innych napojów kofeinowych. Nie bez znaczenia są też proporcje składu (tkanek) ciała. Należy dążyć do niskiego poziomu tkanki tłuszczowej. Enzym aromaliaza jest najaktywniejszy w tej właśnie tkance i to tu zachodzi większość przemian androgenów w estradiol. osobnicy otyli zawsze będą bardziej narażeni na przerost gruczołów piersiowych.Ważnym elementem jest też właściwa dieta. Pamiętajcie, że nadmiar tłuszczu zwierzęcego może sprzyjać ginekomastii. W pokarmie znaleźć można również substancje zapobiegające przerostowi gruczołów. Niedawno odkryto i scharakteryzowano grupę mikroskładników żywności – izoflawony, obdarzone silnym działaniem przeciwestrogenowym. Izoflawony obficie występują w izolatach białek sojowych. Produkty oparte na białkach sojowych są tanie i łatwo dostępne, warto więc rutynowo włączyć je do sportowej diety.

Cóż jednak radzić zdeterminowanym na sukces wyczynowcom stosującym sterydy? Czy istnieje możliwość uniknięcia ginekomastii przy przyjmowaniu androgenów? Otóż istnieją tylko sposoby postępowania zmniejszające ryzyko, brak jednak możliwości całkowitej eliminacji zagrożenia. Postępowanie powinno tutaj sprowadzać się głównie do unikania dodatkowych zagrożeń.

1. Zrezygnuj z „twardych” psychostymulantów i zastąp je produktami kofeinowymi2. Unikaj przekarmienia (tłuszcz) i zachowuj niski poziom tkanki tłuszczowej3. Włącz do diety białka sojowe (Sojavit 70) – minimum 60 g odżywki dziennie4. Stosuj preparaty ziołowe, osłaniające wątrobę, np. Sylimarol czy Liv 525. Wzbogacaj dietę o suplementy kompleksów steroli roślinnych, takie jak: Super Sterol Complex lub Male Factor 1000. Niektóre sterole zaburzają aromatyzację androgenów i zmniejszają ich przemianę w estradiol6. Bezwzględnie odstaw sterydy, jeżeli dostrzeżesz objawy ginekomastii.

Co robić, gdy dostrzeżesz objawy?Zjadaj po 100 g Sojavitu 70 dziennie i stosuj opisaną wcześniej profilaktykę przeciwestrogenową. Jeżeli zmiany w obrębie gruczołu są mało nasilone, powinny cofnąć się samoistnie po kilku lub kilkunastu tygodniach. Gdyby po tym okresie gruczoł był nadal powiększony, bezwzględnie skontaktuj się ze specjalistą endokrynologiem. Podczas takiej konsultacji szczerze wyznaj przyczynę schorzenia: przyjmowanie sterydów. Jest to niezwykle istotne, gdyż w przypadku ginekomastii konstytucjonalnej, czyli bez określonej przyczyny, stosuje się często androgeny jako antidotum. W Twoim przypadku taka terapia jedynie pogłębi istniejące zmiany. Pamiętaj, że konsultacja medyczna jest tutaj nieodzowna. Nie zamierzam Was straszyć, ale długo utrzymujący się przerost gruczołu może prowadzić do raka sutka. Specjalista zaś na pewno skutecznie ukierunkuje dalsze leczenie.Sławomir Ambroziak

Artykuł ukazał się w „Kulturystyce i Fitness” Nr 1/1998. © Copyright by Wydawnictwo KiF.

Komentarze: