Nie ćwiczymy zbyt intensywnie

Każdy ćwiczący powinien zdawać sobie sprawę z tego, że przy prawidłowo ułożonym treningu największy przyrost masy mięśniowej przypada na początkowy okres ćwiczeń. W miarę upływu czasu mięśnie będą się rozwijały coraz słabiej. Z tego względu ważne jest, aby maksymalnie wykorzystać właśnie pierwsze miesiące ćwiczeń. Osiągniemy to tylko wtedy, kiedy trenign będzie dostosowany do naszych możliwości. Niestety najczęściej tak nie jest.Nowicjusz to w większości przypadków człowiek młody, a zatem niecierpliwy, który chce jak najszybciej poprawić swoją muskulaturę. Właśnie ten brak cierpliwości jest przyczyną popełniania przez nowicjuszy błędów, z których najpoważniejszy to niedostosowanie treningu do aktualnego stopnia zaawansowania. Często obserwowałem jak osoby, które ćwiczyły dopiero kilka miesięcy, stosowały metody treningu przeznaczone wyłącznie dla kulturystów zaawansowanych.Niestety, bardzo trudno jest wytłumaczyć takiej osobie, że postępuje źle, że jeżeli chce szybciej poprawić swoje umięśnienie, to powinna trochę przyhamować. Zasada „chcesz mieć więcej – pracuj więcej” tutaj akurat się nie sprawdza. Potwierdzają to wypowiedzi czołowych kulturystów, którzy wspominając początkowy okres swoich treningów mówili, że największym błędem jaki wtedy popełniali był zbyt długi i zbyt ciężki trening. Mając to na uwadze hamujmy swóje zapędy i ambicje, a pozwoli nam to uniknąć stagnacji i przetrenowania.

Kiedy ćwiczyć?

Każda pora dnia jest dobra do treningu. Są kulturyści, którym najlepiej ćwiczy się wczesnym rankiem, ale są i tacy, którzy wolą ćwiczyć późnym wieczorem. Zanim wybierzemy godziny treningu dla siebie, dobrze jest poobserwować własny organizm. Są pory dnia, kiedy mamy więcej energii, a są też i takie, kiedy tej energii mamy znacznie mniej. Wiadomo, że przy wyborze godzin treningu należy unikać tej części dnia, w której raczej nie tryskamy energią. Istotne jest również to, aby godziny, w których ćwiczymy, były stałe, ponieważ organizm przyzwyczaja się do rytmu dnia więc wszelkie zmiany są raczej niewskazane.

Odżywiajmy się w sposób prawidłowy

ielu ćwiczącym, zwłaszcza nowym adeptom kulturystyki, przyrost siły i masy mięśniowej kojarzy się zazwyczaj tylko z treningiem. Niestety zupełnie nie doceniają oni ogromnego znaczenia diety. A przecież mądrze ułożona dieta to gwarancja sukcesów. Potwierdzają to często cytowane wypowiedzi takich autorytetów w dziedzinie kulturystyki jak Paweł Filleborn, Paweł Brzózka czy Piotr Głuchowski. Oni przywiązują kolosalną wagę nie tylko do tego, co, kiedy i w jakich ilościach jedzą, ale nawet do tego, ile kalorii w ich pożywieniu pochodzi z węglowodanów, ile z białka a ile z tłuszczów.Jeżeli zamierzamy mieć efekty z naszych treningów powinniśmy postępować podobnie. Pamiętajmy, że każdy ze składników odżywczych pełni istotną rolę w organiźmie, nie wolno więc żadnego pomijać. Powinny jednak być one spożywane w odpowiednich proporcjach.Dla przypomnienia podam, że przy budowaniu masy mięśniowej 60-70 procent kalorii powinno pochodzić z węglowodanów, 20-30 z białka, a 10 procent z tłuszczów.Każdy ze składników pokarmowych pełni istotną rolę w organizmie. Białko – ponieważ używane jest m.in. do odtworzenia zużytych podczas ćwiczeń komórek mięśniowych oraz do procesu ich rozrostu. Węglowodany – ponieważ są głównym źródłem energii oraz przyczyniają się do pełniejszego wykorzystywania białka w procesie budowy masy mięśniowej. Jeżeli dieta nasza będzie zbyt uboga w węglowodany, to organizm zostanie zmuszony do czerpania energii z białka, a jest to proces niepożądany, ponieważ białko, jak już wiemy, jest potrzebne do rozrostu tkanki mięśniowej.Sylweriusz Łysiak

Artykuł ukazał się w „Kulturystyce i Fitness” Nr 6/1998. © Copyright by Wydawnictwo KiF.

Komentarze: