Doktor Wyrostek radzi

Lek na wszystko, czyli aspirynę, zażywał sporadycznie prawie każdy z nas. A jeżeli ktoś uchował się bez tego rodzaju degustacji, to jeszcze nic straconego. Wcześniej lub później trafi się odpowiednia okazja…

No cóż, nie ulega wątpliwości, że aspiryna zrobiła furorę na świecie jako lek stosunkowo niedrogi, a przy tym wszechstronny, bo łagodzący szeroki wachlarz dolegliwości. Funkcją podstawową aspiryny, a konkretnie – kwasu acetylosalicylowego, jest likwidowanie stanów zapalnych w organizmie. Z chemicznego punktu widzenia chodzi o hamowanie syntezy prostaglandyn, które namnażają się towarzysząc stanom zapalnym oraz – stając się ich siewcą. Stan zapalny to nic innego jak tylko proces niszczenia tkanek. Ten właśnie proces hamuje albo wręcz likwiduje kwas acetylosalicylowy, czyli mieszanina wyciągu z kory wierzby plus chlorek acetylu, dla której wymyślono handlową nazwę „aspiryna”.

Jak wszystko na świecie, tak i tradycyjna aspiryna podlega wciąż udoskonaleniom. Najpierw obdarowano ją dodatkiem witaminy C, bo zaobserwowano, że w trakcie kuracji witamina ta gwałtownie „wyparowuje” z organizmu. Potem trzeba było zająć się pewną istotną dolegliwością, którą wywoływało samo stosowanie tego leku, czyli działanie uboczne. Otóż aspiryna mogła uczynnić wrzody żołądka, a zatem należało wytworzyć taką strukturę, aby ochronić błonę śluzową żołądka. I tak powstał Encopirin, czyli aspiryna w polewie. Jej zaletą „techniczną” jest to, że nie rozpuszcza się w żołądku, ale dopiero w jelicie cienkim. Nasze wrzody mogą odtąd spać spokojnie…

Encopirin ma swoją docelową mutację pod nazwą Encopirin Cardio 81. Lek ten jest w zasadzie przeznaczony dla osób, które mają kłopoty z sercem i chorobą wieńcową, ale nie tylko. Chroni również przed udarem mózgu, a nawet przed rakiem prostaty. Po prostu zmniejsza ryzyko wystąpienia tej choroby.

W trakcie prób klinicznych okazało się również, że im starszy pacjent, tym lepiej przyswajalny jest Encopirin. Warto pamiętać o tym wszystkim, gdy mamy dolegliwości grypowe, boli głowa, zęby albo mięśnie. Aspiryna przestała być substancją drażniącą dla śluzówki żołądka pod warunkiem, że kupimy ją w postaci Encopirinu lub (przy kłuciu serca) Encopirinu Cardio 81. Recepty nie trzeba, lek kosztuje około 10 złotych i dobrze jest go mieć w domowej apteczce.

Zęby własne – najlepsze

Nikt nie lubi składać wizyty dentystom, chyba że zapraszają na grilla… O zęby najlepiej zadbać samemu, bo jednak psują się, kiedy o nich zapominamy. Jak to się dzieje? Ano atakuje je pewien rodzaj bakterii, dokonując spustoszenia w szkliwie, czyli w powłoce, która pokrywa zęby. Spustoszenie polega na demineralizacji szkliwa. W miejscu, gdzie to się dokonało, powstaje próchnica i trzeba borować!

Luksusem byłoby naprawienie samoistne szkliwa, o tym zresztą marzyły nasze babcie, a nawet mamusie. Niestety, wtedy było na to zbyt wcześnie… Ten luksus mamy dopiero teraz. Otóż jest pasta, która naprawia niewielkie uszkodzenia szkliwa, czyli te początkowe i remineralizuje je, czyniąc szkliwo zamkniętym na ingerencję bakterii. Pasta nazywa się Fluocaril. Dla dzieci – z zawartością 1800 ppm fluoru, dla dorosłych – 2500 ppm. Nie jest ona ratunkiem dla zębów dziurawych, ale na pewno pomoże, gdy czujemy, że coś zaczyna się dziać w jamie ustnej.

Jeżeli dziecko namawia nas na kupno gumy do żucia, kupmy mu Fluogum, a więc gumę, która wzmacnia szkliwo, podczas gdy inny rodzaj gumy do żucia może nie być aż tak skuteczny.

Zanim jednak kupimy Fluocaril i zaczniemy nim leczyć szkliwo, zbadajmy swoje dziąsła, bo paradontoza może utrącić wszystkie nasze nadzieje na tym „terenie”. Jeżeli dziąsła krwawią podczas jedzenia albo przy myciu zębów, musimy zaczynać kurację od pasty o nazwie Parogencyl. Przeciwdziała ona stanom zapalnym dziąseł oraz przyspiesza regenerację nabłonka. Zwykle już po tygodniu krwawienie z dziąseł kończy się, a wraz z nim kończy się choroba przyzębia. Po zużyciu tubki pasty Parogencyl zacznijmy stosować Fluocaril.

Przy okazji dobrze jest wiedzieć, jak uniknąć tworzenia się kamienia nazębnego, który jest jedną z głównych przyczyn powstawania ognisk bakteryjnych. Trzeba zastosować specjalny płyn do codziennego płukania zębów o nazwie Paroplak.

Jeżeli mamy problem z nadwrażliwością zębów, co objawia się bólem podczas jedzenia zimnych, gorących, słodkich, kwaśnych lub słonych potraw, a nawet podczas jedzenia cierpkich owoców, wówczas do dyspozycji jest pasta najnowszej generacji Green Or. Trzeba jednak wiedzieć, że taka nadwrażliwość ma swoją przyczynę w uszkodzeniu szkliwa albo cofania się dziąsła. Kompleks składników zawartych w Green Or zamyka odsłonięte kanaliki zębinowe i po niedługim czasie reakcje bólowe zanikają. Pasta Green Or składa się z dwóch tubek. W jednym zawarte zostały sole wapnia i strontu, w drugim sole potasu. Mechanizm działania preparatu sprowadza się do podwójnej wymiany wymienionych minerałów na powierzchni zęba, co powoduje zamykanie kanalików zębinowych. Przed stosowaniem należy zapoznać się z instrukcją, ponieważ jest istotna kolejność korzystania z obydwu preparatów.

Niestety, nowy lek wymusił nową cenę – 38 złotych!

Jako sportowcy bierzemy zestawy witamin oraz mikroelementów już od dawna, więc tym samym wzmacniamy zęby od wewnątrz. Natomiast Parogencyl, Paroplak i Fluocaril to tylko niezbędna kosmetyka.

Żołądek jak kryształ

To oczywiście najprostsze życzenie, w każdym razie wrzody na tym organie utrudniają nam życie zawsze i wszędzie, a przede wszystkim upośledzają trawienie, co musi odbić się na wynikach w sporcie, jako że z wrzodami łączy się nieustający stres.

Na zgagę, nadkwasotę, niestrawność, bóle w nadbrzuszu i w ogóle na chorobę wrzodową warto zastosować Rifluks. Jest to lek rozpuszczalny w wodzie. Objawy podane wyżej likwiduje w kilka minut i powoduje odczuwalną ulgę. Kosztuje 10 złotych i warto zaopatrzyć się choćby w jedno opakowanie, jeżeli w planach mamy zakrapiane balangi.

Niezależnie od efektów, które chcemy uzyskać szybko za pomocą właśnie Rifluksu, każdy, kto cierpi na chorobę wrzodową, powinien w pierwszym rzędzie zrobić sobie badanie na obecność bakterii o nazwie Helicobacter pylori (w laboratoriach nie trzeba nikomu tłumaczyć, o co chodzi – każdy mikrobiolog zna tę przypadłość). Badanie kosztuje 20 złotych, czyli stosunkowo niewiele, ale za to będziemy wiedzieć, skąd biorą się nieprzyjemne sensacje w żołądku. Jeżeli to Helicobacter, to dostaniemy antybiotyk docelowy i bakterie przepadną. A jeżeli takie bakterie nie zostaną wykryte, należy szukać przyczyny gdzie indziej, chociażby w stresach, a wtedy należy stosować suplementy magnezu w dość dużych dawkach.

Doskonałym lekiem ludowym na wrzody żołądka jest zupa jarzynowa ze świeżymi grzybami. Wiele osób wyleczyło się tym rarytasem w ciągu kilku dni. Niestety, w tym roku susza tak dała się we znaki, że grzybów na rynku niewiele, dlatego też radzę skorzystać z Vitabutinu. W czasie zakupu proszę nie przejmować się faktem, że na opakowaniu jest napis sugerujący, iż Vitabutin to lek dla kobiet zapobiegający zapaleniom dróg moczowych. Owszem, to prawda, ale Vitabutin leczy również zakażenie Helicobacter pylori, chorobę wieńcową a nawet choroby przyzębia, więc kupujmy to w ciemno. Niestety, cena nie jest zachęcająca. 30 tabletek kosztuje 25 złotych, a 60 tabletek – 55 złotych.

Sposób na menopauzę

Temat dotyczy tylko kobiet, a ponieważ lata lecą, a nasze kulturystki trzymają wprawdzie formę, ale na cykl rozwojowy nie mają wpływu, więc dobrze jest wiedzieć, jak ustrzec się niebezpiecznej suplementacji hormonalnej na rzecz łagodnego rozwiązywania problemu.

Menopauza zaczyna się od momentu wystąpienia ostatniej w życiu miesiączki. Jeszcze do niedawna zdarzało się to w wieku 50-55 lat, obecnie granica ta zbliżyła się do czterdziestki. Kobieta jest ciągle młoda, a natura funduje jej przeżycia z innego pułapu wiekowego. I wtedy sięga się po środki hormonalne, bo dochodzi do gwałtownego osłabienia, a także do innych niewygodnych objawów pogarszających zdrowie fizyczne i psychiczne.

W takiej sytuacji trzeba sięgnąć po Menofem. Jest to lek roślinny, a pierwsze pozytywne efekty odczuwa się już po dwóch tygodniach kuracji. Menofem wyrównuje poziom hormonów w organizmie, doprowadzając tym samym do pełnej harmonii psychofizycznej.

Lek kupuje się bez recepty.

Ochrona przed ubocznym działaniem sterydów

Sterydy anaboliczne powodują w organizmie zwiększanie się zapasów cholesterolu LDL (zły cholesterol, przyczyniający się do zwężania tętnic). Jeżeli jednak ktoś wmówił sobie, że bez sterydów nie ma dla niego życia, niech przynajmniej zorganizuje sobie jakąś osłonę przed skutkami ubocznymi swojej fantazji. Taką osłoną jest Rybasol – naturalny preparat uzyskiwany z tłuszczu ryb morskich. Preparat zawiera stężony kwas Omega 3. W jednej kapsułce jest go aż 1000 mg, czyli 1 gram. Taka zawartość kwasu sprawia, że poziom LDL stopniowo zmniejsza się, natomiast poziom HDL (dobry cholesterol) rośnie. Rybasol nie jest w stanie zlikwidować wszystkich skutków ubocznych, towarzyszących zażywaniu dużych dawek anabolików, ale na pewno zmniejszy ryzyko powstawania choroby niedokrwiennej serca.

Nareszcie konkretna kuracja celulitu

Pojawił się pierwszy lek na celulit w postaci tabletki. Dotychczas stosowano kremy, a więc była to tylko kosmetyka. Obecnie, dzięki importowi ze Szwecji mamy skuteczny lek w tabletce, którą trzeba zażywać raz lub trzy razy dziennie.

Lek nazywa się Cealin. Wpływa on regulująco na metabolizm tkanki tłuszczowej. Hamuje jej powstawanie i spala nadmiar. Dzięki za wszystkoi temu dochodzi do „odmładzania” tkanki tłuszczowej. Skórka pomarańczowa zamienia się w skórę normalną, bo Cealin działa bezpośrednio w obrębie tkanki tłuszczowej.

Nie ma żadnych objawów ubocznych, ponieważ Cealin zawiera kwas linolowy, powstały z rafinady oleju słonecznikowego. Kwas ten blokuje enzymy uczestniczące w syntezie tłuszczu. A zatem, jeżeli chcemy znowu mieć piękne nogi, trzeba wykorzystać okazję. Dodatkowym bodźcem na szybkie zlikwidowanie celulitu będzie trening nóg. Najlepiej przysiady oraz głębokie wykroki do przodu. Najpierw bez żadnego obciążenia, a następnie z gryfem od sztangi.

Odporność pod znakiem zapytania

Dlaczego jedni ludzie chorują, a drudzy nie? Po prostu jedni mają niską odporność na czynniki chorobotwórcze, a inni wysoką. Trzeba więc robić wszystko, aby wzmocnić układ odpornościowy, tym bardziej, że idzie zima, a bakterie mają łatwiejszy dostęp do spulchnionych przez zimno błon śluzowych naszego organizmu.

Jest kilka czynników, które dobrze byłoby wyregulować, aby nie dopuszczać do podatności na zachorowanie: stres, kiepskie odżywianie, fatalny stan środowiska naturalnego, częste załamania pogodowe, nadużywanie mocnych leków, jak chociażby antybiotyki.

Ponieważ trudno jest uniknąć stresu, bo jest to wręcz niemożliwe, a środowisko naturalne mamy fatalne, więc trzeba z góry powiedzieć sobie, że bez specjalnej protezy nie damy sobie rady. Jedną z takich protez jest Immunal – łagodny preparat naturalny zawierający wyciąg z jeżówki purpurowej. Skuteczność leku została już wiele razy potwierdzona w badaniach masowych, dlatego też można go stosować bez obaw, a skutek będzie nagrodą za ” własną inicjatywę”. Jest to preparat w kroplach, przy czym dorośli serwują sobie po 3 mililitry, a dzieci połowę tej dawki 2 razy dziennie. Jak dobrze pójdzie, rodzina przetrzyma zimę bez koniecznych wizyt u lekarzy.

Artykuł ukazał się w „Kulturystyce i Fitness” Nr 5/2002. © Copyright by Wydawnictwo KiF.

Komentarze: