Mnóstwo porad medycznych dla sportowców i niesportowców udzieliliśmy na łamach 1. numeru „Kulturystyki”.

Kontynuujemy je obecnie. Do praktycznego użytku przekazujemy informacje, których nie poda wam żaden lekarz w żadnej poradni, a znać je trzeba, aby szybko i efektywnie zwalczać doraźne dolegliwości. ***Należy pamiętać, że lecytyna zawarta np. w preparacie Buerlecitin, Lecitan (krajowa – o wiele tańsza) a także w Cholinie (Methiovit) powoduje podwyższenie poziomu fosforu w organizmie. Aby zrównoważyć proporcje, trzeba podczas zażywania ww. preparatów zażywać również związki wapnia, np. za każdym razem 50 mg tabletkę Calcium Gluconicum. ***Jeżeli ktoś narzeka na słabą pamięć, powinien zażywać przez miesiąc Methiovit (plus tabletka Calcium Gluconicum za każdym razem), potem zrobić miesiąc przerwy i – powtórka. ***Zaobserwowano, że witamina D podawana w dużych ilościach ma własności anabolizujące. W rekordowym tempie następuje przyrost masy mięśniowej i siły. Niestety, na tym kończy się wszelka optymistyczna informacja. Duże dawki powodują bowiem odkładanie się wapnia w wątrobie, w nerkach, żołądku, płucach, sercu i naczyniach krwionośnych. W związku z tym nie wolno przekraczać dawki dziennej w wysokości 1000 IU, a stosować ją warto razem z witaminą A i C, aby zapobiegać przeziębieniom. Także – wszyscy, którzy pracują w nocy, mają ograniczony kontakt ze słońcem, mieszkają w zanieczyszczonych miastach, gdzie słońce nie może przedrzeć się przez pyły. ***Chyba każdy już wie, że witamina E jest jednym z czynników hamujących proces starzenia się komórek. Nie każdy jednak wie, że jej aktywność rośnie w towarzystwie selenu. Proponowane dzienne proporcje: 400 IU witaminy E plus 50 mcg selenu. I jeszcze jedna rada, bo można zjeść worek kapsułek tej witaminy i nic z tego nie mieć: Otóż związki żelaza i chloru (woda chlorowana!) likwidują skuteczność witaminy E. Najlepszym sposobem na przyswojenie tej witaminy jest zjedzenie na czczo małego kawałka bułki z masłem (wit. E rozpuszcza się w tłuszczu), połknięcie 4 kapsułek z dodatkiem selenu i odczekanie około godziny na zjedzenie śniadania. Oczywiście jest to nużące, ale… nie ma lepszego sposobu na to, by w trakcie zażycia witaminy E ustrzec się przedtem w ciągu 8 godzin od zjedzenia czegoś, co zawiera nieorganiczne siarkowe związki żelaza.Właśnie te związki, zawarte w pokarmach, niszczą witaminę E.Dawka dzienna nie powinna przekraczać 1000 IU. Jeżeli jemy siemię lniane, nasiona słonecznika i orzechy – zwiększamy dawkę do 1200 IU (ale – jak już zostało powiedziane – wystarczy 400-600 IU). ***Jeżeli boli głowa a tabletki nie pomagają, sięgnijmy wreszcie po najprostszy i najbezpieczniejszy środek. Jest to witamina PP (niacyna lub nikotynamid lub kwas nikotynowy). W wielu wypadkach ból szybko mija, a pacjent raz na zawsze rzuca środki przeciwbólowe. Najlepiej mieć pod ręką CRP (koszt około 10 zł), bo tam akurat znajduje się niacyna w ilości 200 mg na tabletkę. Taka tabletka załatwia sprawę, a ponadto uzupełnia niedobór innych witamin. Jeżeli po zażyciu niacyny nastąpi zaczerwienienie i palenie twarzy – nie wolno przejmować się tym, jest to objaw charakterystyczny i nic nie znaczący, po 20 minutach mija. Jeżeli mamy cholesterol powyżej 250 mg, to niacyna (50 mg) plus 200 mcg chromu (lub samo CRP) obniży tę wielkość już w ciągu tygodnia.***Kwas foliowy bierze udział w metabolizmie aminokwasów, zwiększa witalność i apetyt, pomaga zwalczyć niedokrwistość. Nie stosujemy go podczas kuracji Biseptolem. Nie wolno wychodzić na słońce zaraz po zażyciu kwasu foliowego.Jeżeli przyjmujemy witaminę C w dawce powyżej 2 gramy dziennie, to już musimy przyjąć też kwas foliowy, bo ucieka on z moczem. Wystarczy 1 miligram kwasu. ***Jeżeli zaczynają wychodzić spod skóry nóg żylaki – łykajmy Rutinoscorbin. Jest to środek nietoksyczny, więc można pozwolić sobie na 12 drażetek dziennie w trzech dawkach podzielonych. Wzmocnimy jego działanie jedząc morele, wiśnie, jeżyny, głóg oraz białą skórkę, występującą na miąższu cytrusów. ***Pijąc wodę z warszawskiego kranu (kilku innych miast dotyczy to również), należy pamiętać o jogurtach, które regenerują potem florę bakteryjną jelit. ***Jeżeli porobiły nam się białe plamy na paznokciach oznacza to, że w organizmie zabrakło cynku (znajduje on się w drożdżach piwnych, pestkach dyni, w wątrobie, ostrygach). Cynk działa najlepiej w obecności witaminy A, wapnia i fosforu. Proporcje do stosowania: 3 mg Zincas trzy razy dziennie plus dwa razy po tabletce Beta-karotenu plus trzy razy po tabletce Calcium Gluconicum. ***Od lat już panuje hasło „Magnez dobry na wszystko”. I słusznie. Zapobiega odkładaniu się wapnia w układzie moczowym i w pęcherzyku żółciowym, a także zapobiega chorobom serca. Trzeba jednak wiedzieć, że nie przyjmuje się go po posiłkach, ale na jakiś czas przed posiłkami. Zjedzony po posiłkach powoduje bowiem alkalizację zawartości żołądka. Zazwyczaj najlepiej wchłania się asparaginian magnezu (Aspargin lub Laktovit B6), ale również subtlenek magnezu (Magnezin) i zwykły dolomit. Dawka jednorazowa wynosi około 150 mg. Przyjmuje się trzy lub cztery razy dziennie. ***Jurnym kochankom warto podpowiedzieć, że każdy wytrysk nasienia powoduje straty selenu w organizmie. Żywność naturalna posiada dostateczną ilość tego pierwiastka i wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że herbatę pijemy z cukrem, jemy ciastka, dżem itp. Słodycze unieczynniają selen. Nawet w popularnych płatkach kukurydzianych „słodziutki” producent wprowadził dodatek cukru, co z góry likwiduje selen. I wobec tego nie ma rady. Co jakiś czas trzeba zrobić sobie renowację organizmu, przyjmując dziennie 70 mcg (mężczyźni) lub 50 mcg (kobiety) lub 75 mcg (matki karmiące i kobiety w ciąży). Nie wolno przedawkować, bo ten sam pierwiastek zadziała wtedy toksycznie. ***Jeżeli nagle zrywamy się w środku nocy, albo w kinie stajemy na baczność w najmniej oczekiwanym momencie oznacza to, że łapią nas kurcze. Można się wyleczyć Asparginem, ale to trochę potrwa. Szybciej zadziała potas, np. 1 torebka Kalium effervescens dziennie. Absolutnie nie wolno przesadzać z kuracją. Trzy do pięciu dni wystarczy.

Czasami już tylko jedna torebka wystarczy, aby pozbyć się skurczów. ***Podobno dobrze jest na zimne dmuchać. Jeżeli tak, to dobrze wiedzieć, co jeść, aby uchronić się przed rakiem. Otóż: brukselkę, kapustę, cebulę, czerwone winogrona i brokuły. Dodatkowo: Beta-karoten, witaminę C i witaminę E (przynajmniej po jednej tabletce dziennie). Zamiast tabletki Beta-karotenu można zjeść jedną dużą marchew dziennie.

Na takiej zamianie zyskuje nasza cera, nabierając po dwóch lub trzech tygodniach barwy „śródziemnomorskiej”.

Artykuł ukazał się w „Kulturystyce i Fitness” Nr 3/1997. © Copyright by Wydawnictwo KiF.

Komentarze: