W tym numerze powracamy do form terapeutycznych, stosowanie których nie wymaga udziału lekarza. Na pierwszym miejscu trzeba wymienić hydroterapie. Począwszy od pływania i skoków do wody, poprzez rozliczne ćwiczenia wykonywane w wodzie, masaże podwodne, bicze wodne i natryski, kąpiele, w tym senne, a na okładach kończąc, wszystkie te formy terapii są lecznicze, odprężające, poprawiające samopoczucie i zdrowie, a tym samym wspomagające i przyśpieszające proces regeneracji mięśni.

Zacznijmy od pływania

To znakomita zabawa i relaks, a w dodatku skuteczny zabieg leczniczy na „skatowane” treningiem mięśnie. Kwadrans „baraszkowania” w wodzie, której temperatura nie powinna być wyższa niż 20°C i jesteśmy jak nowo narodzeni, a nasze mięśnie prawie jak przed treningiem.

Jeżeli pływanie, to również ćwiczenia w wodzie, a jeszcze lepiej jedno i drugie. Ćwiczenia takie nie wymagają wysiłku, o czym już dawno przekonał ludzkość Archimedes, a relaksują, uelastyczniają mięśnie i ścięgna, mają wprost leczniczy wpływ na stawy, ułatwiają też usuwanie z mięśni szkodliwych produktów metabolizmu. Wykonywanie ćwiczeń rozciągających, nawet tych najtrudniejszych jest lekkie, to nie wysiłek – to przyjemność i odpoczynek. Najkorzystniejsza temperatura wody to 25°C.

Masaż podwodny

Doktor Michael Yessis – członek grupy badawczej Weidera, napisał „Po skorzystaniu z masażu podwodnego sportowcy czuli się lżejsi i bardziej wypoczęci. Eliminował on uczucie sztywnienia mięśni, a także umożliwiał zwiększenie ich wydajności pracy”. Zorganizowanie sobie masażu podwodnego obecnie to żaden problem. Wstawia się „maszynerię” do wanny i już go mamy. Na pewno nie jest tak doskonały jak profesjonalny, ale możemy go mieć na każde życzenie.

Masaż podwodny w salonach odnowy biologicznej, sanatoriach czy ośrodkach rehabilitacji to już codzienność. Można go robić na całe ciało, na wybrane części ciała bądź grupy mięśniowe, a nawet na pojedyncze mięśnie. Zapewniona jest pełna zmienność miejsca działania, natężenia, ciepłoty, długości trwania pojedynczego cyklu itp. Wszystko zaprogramowane komputerowo według wskazań, bądź zaleceń lekarza lub naszych życzeń. Zabieg taki powinien trwać do pół godziny, a temperatura wody utrzymywana w granicach od 35 do 45°C.

Dobre skutki dają również bicze wodne, natryski, sauna oraz okłady i kompresy. Może to być równie dobrze natrysk zrobiony w domu. Dłuższy gorący prysznic zmniejsza pobudliwość. Ciepły natrysk działa odprężająco, zaś na przemian zimny i gorący – przywraca siły. Przy gorącym temperatura wody winna wynosić od 38 do 40°C, a czas trwania natrysku jedną minutę, przy zimnym temperatura wody około 15°C, a czas trwania natrysku od 5 do 10 sekund. Cała kąpiel powinna trwać do siedmiu minut. Do kąpieli, kompresów i okładów dobrze jest dodawać różnego rodzaju środki kosmetyczne i lecznicze, to naprawdę daje dobre rezultaty.

Jeszcze słów kilka o takich czynnikach ułatwiających regenerację, jak gimnastyka poranna i ćwiczenia rozciągające. Poranne ćwiczenia to najprostszy i najskuteczniejszy sposób na oczyszczenie organizmu z pozostałości spalania i usprawnienie jego zaopatrzenia w niezbędne składniki odżywcze. Dobrze jest, nazajutrz po każdym intensywnym treningu, przeprowadzić dobrą gimnastykę poranną, uzupełnioną kilkoma ćwiczeniami rozciągającymi.

Jeżeli o ćwiczeniach rozciągających mowa, to trzeba o nich powiedzieć nieco więcej. Otóż nie można ich ograniczać do wykonywania kilku tuż przed treningiem, to za mało. Dobrze jest ćwiczeniami tymi rozpoczynać dzień, wykonywać je przed każdym treningiem, przeplatać nimi poszczególne ćwiczenia, a nawet serie, dobrze też zrobić ich kilka na zakończenie treningu.

Artykuł ukazał się w „Kulturystyce i Fitness” Nr 6/1999-2000. © Copyright by Wydawnictwo KiF.

Komentarze: