7 marca na terenie Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie odbyła się konferencja naukowo-szkoleniowa na temat wspomagania sportowego. Wykładowcami byli wybitni przedstawiciele wybranych dziedzin nauki związanych z medycyną sportową, a więc specjaliści z zakresu żywienia, farmakologii, fizjologii i biochemii wysiłku itp. Podstawowym założeniem konferencji było przekazanie rozległej i jeszcze nie do końca usystematyzowanej wiedzy naukowej w sposób praktyczny, który umożliwiłby jej bezpośrednie wykorzystanie w procesie treningowym.

Wystąpili między innymi profesorowie: Jerzy Smorawiński (doping), Swiatosław Ziemlański (trening i odżywianie), Jerzy Popinigis (wspomaganie dietetyczne), Andrzej Eberchard (układ immunologiczny), Zbigniew Paluszak (pole magnetyczne) i Robert Smith (technologia produkcji odżywek).Spośród wielu cennych wskazówek wybraliśmy te, które budziły nasze zainteresowanie. Oto dobre rady, które nasi Czytelnicy powinni sobie przyswoić w jak najkrótszym czasie:•••Wpływ wysiłku fizycznego na układ odpornościowy zależy od intensywności tego wysiłku. Osoby nietrenujące mają średnią odporność na infekcję, osoby intensywnie trenujące mają wyjątkowo niską odporność (fatalnie wypadają tu maratończycy i atleci stosujący ćwiczenia ekscentryczne, czyli te wykonywane ponad siłę), natomiast osoby trenujące z umiarkowaną intensywnością cieszą się najwyższą odpornością. Zależność ta wynika stąd, że podczas ciężkiego wysiłku dochodzi do uszkodzeń mięśni, co z kolei wywołuje pewien stan zapalny, a więc stan podatny na infekcje.Z drugiej jednak strony ćwiczenia ruchowe umiarkowane, poprzez wpływ na mechanizmy neurohormonalne, zmniejszają ryzyko wystąpienia raka jelita grubego, sutka i prostaty.•••Zmniejszanie wagi ciała powinno następować bardzo powoli, aby oszczędzić organizmowi ogromnego stresu, który ma bardzo niekorzystny wpływ na homeostazę (równowagę biologiczną ustroju). W związku z tym nawet wszelkie szczepienia ochronne należy również stosować w okresie, gdy ćwiczymy niezbyt intensywnie.•••Po dłuższym zażywaniu sterydów dochodzi do zaburzenia rytmu serca oraz do migotania przedsionków komór. Warto o tym wiedzieć, aby dożyć do przyzwoitego wieku.•••Kreatyna może dać lepszy efekt, jeżeli zostanie połączona ze spożyciem kofeiny, ponieważ w takiej sytuacji podnosi się poziom kwasów tłuszczowych, co sprzyja anabolicznej funkcji tego preparatu.•••Na kreatynę składają się trzy aminokwasy: arginina, glicyna i metionina. Jeżeli więc nie stać nas na kupno oryginalnej kreatyny w proszku, kupujmy taką żywność, w której te trzy aminokwasy występują.•••Podczas wspomagania kreatyną należy zwrócić uwagę na fakt, aby w trakcie treningu miały krótki czas trwania przerwy między seriami. Sprawi to, że trening będzie bardziej intensywny, a kreatyna łatwiej „przyjmie się” w organizmie.•••Wydaje się (jest to celowe sformułowanie, bo nadal brakuje szerokich badań), że zażywanie kreatyny w dawce do 20 gramów dziennie jest bezpieczne. Przekroczenie tej granicy może zaburzać funkcje organiczne ustroju.•••Jeżeli trening trwa 60 minut, wówczas katabolizm białek ma wymiar fizkologiczny, czyli nie naruszający równowagi biochemicznej. Jeżeli ćwiczymy dłużej, dochodzi wtedy do wydalania z organizmu mocznika, co sygnalizuje wzrost katabolizmu białek. W tym przypadku należy zapewnić ustrojowi dowóz białek w ilości 1,5 grama na kilogram wagi ćwiczącego.•••Uwaga – niebezpieczeństwo! Wszyscy, którzy łączą aminokwasy ze sterydami, ponoszą pewne ryzyko, które może objawić się indywidualnie. Mianowicie arginina może stać się czynnikiem toksycznym w zetknięciu ze sterydami. Jeżeli zatem ktoś decyduje się na stosowanie jednego i drugiego, powinien koniecznie przeprowadzać częste badania krwi na zawartość mocznika. Wynik powyżej „setki” oznacza, że należy natychmiast przerwać wspomaganie i zamieszkać w pobliżu pogotowia ratunkowego na kilkanaście dni. Jest to rada jak najbardziej poważna.•••Spożywanie 3 gramów białka na kilogram wagi zawodnika (jak to robią niektórzy) to samobójstwo dla zdrowia! Dochodzi wtedy do zaburzenia przemiany azotowej, czego nie trawi wątroba i nie znoszą nerki. W następstwie takich praktyk może dojść do trwałych uszkodzeń nerek, a to już eliminuje na zawsze zawodnika z grona sportowców. Jeżeli nawet nie dochodzi do uszkodzenia nerek, to zawsze należy też liczyć się z tym, że przy wysokim dawkowaniu białka nastąpi utlenianie aminokwasów, a zatem koszty energetyczne czynności są wyższe, podczas gdy efektywność pracy mięśniowej niższa.Oto proponowany schemat spożywania białka w ilości dobowej: 1,4 grama dla sportowców „wytrzymałościowych”, 1,7 grama dla sprinterów i 2 gramy dla atletów. Jest to tabela ustalona niezależnie przez biochemików amerykańskich, japońskich i europejskich.•••W badaniach przeprowadzonych na grupie sportowców wykazano, że trzymiesięczne stosowanie l-karnityny redukuje tkankę tłuszczową przy niezmienionej wadze ciała. Korzystne są też efekty sosowania l-karnityny przed planowanym wysiłkiem fizycznym. Optymalizuje ona wysiłek i powoduje wzrost wydajności. Aby jednak zapewnić utrzymanie stałej ilości l-karnityny w organizmie, należy przyjmować w diecie minimum 8-11 miligramów dziennie. W stanach stresu fizjologicznego (a więc podczas treningu) organizmowi potrzeba dużo większych ilości l-karnityny. Na szczęście nie powoduje ona niebezpiecznych skutków ubocznych.•••Jeżeli nie poprawiamy wyników mimo dużej podaży aminokwasów i enzymów, może to oznaczać, że w organizmie jest zbyt kwaśne środowisko, albo że enzymom brakuje do pełnej syntezy koenzymów pochodzących z witamin.•••Podczas wysiłku sportowego wytwarza się ogromna ilość tzw. wolnych rodników – jest ich 20 razy więcej niż podczas spoczynku zawodnika. One to uszkadzają nam mięśnie, a przez to ograniczają wysiłek. Ci wszyscy, którzy zażywają witaminę C (minimum 200 mg dziennie) dają sobie radę z tym problemem, regeneracja jest u nich szybsza. Taką samą funkcję pełni witamina E, ale… tylko u mężczyzn! Trzeba jednak wiedzieć, że witamina C, która wywołuje efekt antyoksydacyjny (redukuje wolne rodniki), w zetknięciu z nikotyną jest prooksydacyjna (mnoży wolne rodniki) i dlatego nie służy palaczom.(opr. M.P.)

Artykuł ukazał się w „Kulturystyce i Fitness” Nr 4/1998. © Copyright by Wydawnictwo KiF.

Komentarze: