Jak co roku wrzesień jest tym miesiącem, w którym wracamy do treningów po dwóch  miesiącach większego lub mniejszego  „luzu treningowego”.

Fajnie  było w lipcu i sierpniu, bo nie dość, że pogoda była super, z czego zapewne każdy skorzystał, to jeszcze odpoczęliśmy się od ciągłego zmagania się z dużymi i bardzo dużymi ciężarami, na czym skorzystały nasze mięśnie i stawy. Poza tym dla wielu z nas był to czas relaksu oraz intensywnego życia towarzyskiego, co trzeba tylko pochwalić, bo psychice też należy się odpoczynek. Nie można ciągle myśleć wyłącznie o pracy (nauce), treningach i diecie bo człowiek od tego zwariuje. Przynajmniej w wakacje trzeba dać sobie trochę luzu i nie bać się o to, że straci się trochę z ciężko wypracowanej masy mięśniowej.

Strata nieunikniona

Jeżeli przerwa w treningach trwała dłużej  niż 10-14 dni to pewna redukcja masy mięśniowej musi nastąpić. Jest to nieuniknione i  związane z tym, że nasz organizm jest tak zaprogramowany, że zawsze dąży do utrzymywania stanu równowagi, który jest uzależniony od warunków, w których przyszło mu funkcjonować.

Jeżeli przez wiele miesięcy intensywnie trenowaliśmy, a potem na pewien okres zaprzestaliśmy treningów, to organizm  dostosowuje masę  mięśni do aktualnych potrzeb. A ponieważ nie zmuszamy mięśni do ciężkich treningów duża masa mięśniowa jest mu niepotrzebna i w ogólnym rozrachunku jest dla niego nieopłacalna, gdyż stanowi tylko niepotrzebne  obciążenie energetyczne i żywieniowe.

W wypadku przerwy trwającej od 2 do 8 tygodni strata masy mięśniowej nie jest, a przynajmniej nie powinna być, dużym problemem, bo można ją szybko odrobić. Do tego potrzeba dwóch rzeczy: właściwej diety i mądrych treningów (mądrych  nie znaczy ciężkich) .

Jak szybko odzyskać formę po wakacyjnej przerwie dowiecie się z KiF nr 9/2015

Komentarze: