USDA-Food-plate-food-pyramid

Żyjemy w czasach, gdy o zdrową pełnowartościową żywność bardzo trudno. Spowodowane jest to tym, że rolnicy nagminnie stosują nawozy sztuczne oraz różnego typu ulepszacze do paszy, dzięki którym zwierzęta hodowane szybko zwiększają swoją wagę co pozwala szybciej je sprzedać do uboju. Zarówno nawozy sztuczne, jak i ulepszacze  do paszy nie są dobre dla naszego zdrowia. Zdając sobie z tego sprawę szukamy  żywności, która nam nie zaszkodzi i która pod względem finansowym będzie nam odpowiadała. Czy żywność taką jest łatwo spotkać na półkach sklepowych? Przyjrzyjmy się niektórym produktom oferowanym nam w supermarketach.

 

Bardzo tania wędlina

Kilka lat temu jeden z producentów mięsa dostał od zaprzyjaźnionego hipermarketu niezwykle  ciekawą ofertę. Była nią recepta na tanią kiełbasę. Jej cena hurtowa miała wynosić 3 złote! Po zapoznaniu się z recepturą ów producent  doszedł do wniosku, że taka kiełbasa jest do zrobienia i solidnie on na niej zarobi. W rozmowie ze mną ostrzegł mnie jednak, abym nie kupował tej kiełbasy, gdyż nie ma w niej więcej niż 2% mięsa oraz abym nie kupował innych tanich wędlin, bo jako człowiek z branży wie, że sytuacja w nich jest podobna. Ostrzegł mnie też, abym z dużą ostrożnością i rezerwą podchodził do produktów,  na których widnieją takie przymiotniki jak: luksusowy, domowy, wiejski, świeży.

Jest kryzys, więc wiele osób przy zakupach kieruje się ceną produktu. Jeżeli na  tanim produkcie pojawi się jeden z wyżej wymienionych przymiotników, to produkt ten bardzo kusi, aby znaleźć się w naszym koszyku, a my cieszymy się, że trafiliśmy żywność  wysokiej jakości za bardzo atrakcyjna cenę.  Nie wiemy że w tym produkcie jest tylko 2% naszego szczęścia.

 

„Fałszowanie” żywności

Proces ten polega na zastępowaniu surowca droższego surowcem tańszym, nie koniecznie dobrym dla zdrowia. W wypadku produktów mięsa i wędlin,  dobrej jakości mięso jest najczęściej zastępowane  tłuszczem, mięsem znacznie gorszej jakości, tkanką łączną, ścięgnami, soją. Istnieją nawet  specjalne maszyny, na którym z 1 kg szynki można wyprodukować aż 3 kg mięsa!

 

0% mięsa z zająca

Kilka lat temu pod lupą inspekcji handlowej jednego z większych miast w Polsce znalazł się pasztet z zająca. Po „prześwietleniu” owego pasztetu okazało się, że zawartość mięsa z zająca wynosi w nim 0%. Logika podpowiada, że produkt  ten został w trybie natychmiastowym wycofany ze sprzedaży. Logika logiką, a życie życiem. Nie na darmo jest powiedzenie „Polak potrafi”. Sprytny producent zaczął szukać technologa żywności o nazwisku Zając i znalazł takiego. Efekt ich spotkania był taki, że technolog potwierdził produkt swoim nazwiskiem i  dostał on nową nazwę: „Pasztet Zająca”. Jak się nietrudno domyśleć inspekcja handlowa nie miała już powodu, aby w „Pasztecie Zająca” szukać mięsa z zająca.

 

Z jakością bywa różnie

Zbyt często jakość produktów oferowanych nam na półkach sklepowych pozostawia wiele do życzenia. Oto niektóre ciekawostki z teczek inspekcji handlowej.

 

Soki owocowe

Soki te najczęściej zawierają zbyt dużo wody, cukru oraz soków pochodzących z resztek owoców np. skórek.  Zanotowano przypadek, że sok z aronii zawierał 65% surowca jabłkowego.

 

Galaretki owocowe

Stwierdzono, że w dużej ilości galaretek nie ma w nich owoców.

 

Pasztet drobiowy z pomidorami

Nie znaleziono w nim ani drobiu, ani pomidorów. Była za to marchew i dodatki smakowe.

 

Parówki cielęce

W parówkach cielęcych nie znaleziono ani grama cielęciny.

 

Mielonka wieprzowa

W mielonce był tylko 13% wieprzowiny. Reszta to białko sojowe, kasza manna i chrząstka drobiowa.

 

Miód

Ten produkt uważany jest za wyjątkowo zdrowy, tymczasem zdrowy być nie musi. W niektórych gatunkach miodu wykryto chińską podróbkę, cukier trzcinowy i kukurydziany. Z takimi składnikami miód przestaje być produktem zdrowym, a zaczyna być produktem szkodliwym dla zdrowia.

 

Olej

Częstym dodatkiem do oleju jest tłuszcz wołowy i tłuszcz uzyskiwany z mięsa kurzego.

 

Oliwa z oliwek

Stwierdzono dopełnianie oliwy tanimi olejami roślinnymi (olej sojowy i słonecznikowy). Mówiąc inaczej kwasy tłuszczowe Omega-3, których mamy niedobór w organizmie, zastępuje się kwasami Omega-6, których mamy nadmiar. Taka zamiana bardzo szkodzi naszemu zdrowiu.

 

Produkty z mleka

Przy badaniu takich produktów inspektorzy mieli pełne ręce roboty. Stwierdzili, że mleczarnie zasłużyły na tytuł największego oszusta. Masło – 68% nie trzyma norm, sery – 33% nie trzyma norm, mleko – fałszuje się przez dodanie rozcieńczonego mleka w proszku.

Szacuje się, że rocznie razem z pieczywem, wędlinami i nabiałem spożywamy ok. 2 kg preparatów chemicznych, które są upchane w sfałszowanej żywności. Wartość takiej żywności w Polsce określa się na 50 miliardów złoty rocznie! Suma ta jednocześnie przeraża i obrazuje skalę zjawiska. Wykrywanie zafałszowań żywności nie jest łatwe, ponieważ metody, które stosują producenci żywności są coraz bardziej wyrafinowane.

To co mnie najbardziej bulwersuje, to kary za fałszowanie żywności. Kilkaset złotych kary, to żadna kara. Taką karę producent żywności śmiało może wkalkulować w koszty tego niezwykle opłacalnego interesu.

 

Tekst: „Grot”

Komentarze: