To ciekawe, że kofeina zawarta w kawie, może wspierać i wzmacniać siłę drzemek wykonywanych w ciągu dnia. Jak to możliwe?

Choć brzmi to dość paradoksalnie, to okazuje się, że spożywanie kofeiny na krótko przed drzemką poprawia jakość snu. Wszystko to opiera się na procesach chemicznych w naszym organizmie, a dokładniej na skutkach, jakie kofeina i adenozyna wywołują.

Adenozyna gromadzi się w mózgu, gdy jest on aktywny i rozkłada się dopiero po zaśnięciu.

Picie kawy przynosi skutek mniej więcej po 30 minutach od spożycia. Wtedy senność znika, poprawia się koncentracja i jesteśmy pobudzenie. Adenozyna gromadzi się w mózgu, gdy jest on aktywny i rozkłada się dopiero po zaśnięciu, kofeina natomiast zmniejsza jej ilość, co sprzyja lepszemu i głębszemu snu. Wypicie kawy przynosi skutki dopiero po ok. 30 minutach, zatem jeśli uda nam się przestać te pół godziny, to budzimy się w sam raz na rozpoczęcie działania kofeiny.

W jednym z badań przeprowadzonym w 2001 roku okazało się, że kofeina może mieć działanie wspomagające sen. W eksperymencie wzięło udział 28 mężczyzn i kobiet, którym zostały podane pigułki z kofeina i placebo. Okazało się, że osoby, które spożywały kofeinę przed drzemkami, pokonywały tzw. bezwładność uśpienia czyli wycieńczenie, które odczuwa się czasem po przebudzeniu.

Sami wypróbujcie ten sposób pijąc kawę przed rozpoczęciem drzemki. Zwróćcie uwagę na sposób zasypiania i Wasze samopoczucie po przebudzeniu. Pamiętajcie, że drzemka w takiej sytuacji nie może trwać dłużej niż 30 minut.

Komentarze: