Jest to substancja odpowiedzialna za sprężystość, jędrność, nawilżenie skóry, a także za nieustającą odnowę komórek. Stanowi jedną trzecią całkowitej masy białka znajdującego się w ludzkim organizmie. Niestety, ten życiodajny proces zaczyna zwalniać obroty, gdy dobijamy do trzydziestki.

 

KOLAGEN ZAWARTY JEST TAKŻE W POŻYWIENIU – DOWIEDZ SIĘ O NIM WIĘCEJ

16.01.2016(1)

Wymiana młodych włókien

Kolagen nie jest substancją statyczną, czyli zachowującą takie same właściwości od momentu wytworzenia się aż do końca swego istnienia. Funkcjonuje dynamicznie, a to oznacza, że się zużywa, ale włókna zużyte zostają wymieniane na nowe dzięki procesowi przemiany materii, co ma znaczenie podstawowe dla organizmu żywego. Jak już wspomniałem wcześniej, włókna wymieniają się „chętniej” w organizmie młodym, potem słabną i stopniowo tracą swoją mobilność.

W naszym ciele kolagen tworzy rusztowanie, do którego przymocowane są nie tylko duże narządy, jak choćby wątroba, ale również komórki, a więc podstawowe, żywe elementy organizmu. Łącząc się, komórki tworzą tkanki, które tak samo dla swojego istnienia wymagają rusztowania kolagenowego

Długi wysiłek działa na szkodę

Kolagen jest głównym białkiem tkanki łącznej. Stanowi podstawowy składnik ścięgien, jest odporny na rozciąganie, jego zasadniczą cechą fizyczną jest elastyczność. Mając to wszystko na uwadze oraz wiedząc, że każda tkanka ulega z czasem zużyciu, powinno się tak dobierać dyscypliny sportowe, aby proces wytwarzania się kolagenu trwał jak najdłużej.

Oczywiście jest to tylko „pobożne” życzenie, bo rodzaj sportu wybieramy raczej według gustu i zgodnie z predyspozycjami, a nie z myślą o skutecznym zachowaniu tkanki łącznej w dobrej formie i na jak najdłuższy czas.

A tymczasem sport wyczynowy (także ciężka praca fizyczna) absolutnie nie sprzyja zdolności kolagenu do odnowy. Szczególne utrudnienia wynikają z uprawiania sportów wymagających długotrwałego wysiłku. Zgodnie z teorią o inwazji wolnych rodników, naukowcom towarzyszy przekonanie, że to one wpływają destrukcyjnie na procesy odnowy. Dlatego właśnie wszelkiego rodzaju biegi długie szybciej obniżają zdolność kolagenu do regeneracji, aniżeli sporty siłowe, które charakteryzują się regularnymi przerwami na odpoczynek.

Jeżeli wysiłek to niezbyt długi

W tym kontekście kulturystyka ma dość optymistyczne notowania, jeżeli tylko nie próbujemy sięgać po mistrzowskie tytuły za wszelką cenę. Serie doświadczeń wykonane przez naukowców amerykańskich i australijskich potwierdzają się w zasadniczym punkcie: aby nie dopuścić do rozszerzonej inwazji wolnych rodników, trening nie powinien trwać dłużej niż godzinę, jego intensywność też powinna być dość ograniczona. W jakim stopniu ograniczona – to już wiąże się z odpornością organizmu na tak zwany stres oksydacyjny, którego istotą jest właśnie namnażanie się wolnych rodników w tkankach.

Jest na szczęście druga strona medalu. Otóż ćwiczenia siłowe, ale nieintensywne, za to wykorzystujące duże ciężary do stymulowania dużych grup mięśniowych (częściej u ciężarowców niż u kulturystów) – wyzwalają działanie hormonu wzrostu, który w naturze swojego działania ma ograniczanie lub nawet likwidację wolnych rodników w sytuacjach, w których mogłoby dochodzić do zmasowanej inwazji, a w rezultacie do szkód tkankowych.

Podpórka dla tkanek

Kolagen ma budowę włókienkową, a jego cząsteczki są zbudowane przede wszystkim z glicyny, proliny i hydroksyproliny. Są to „najprostsze” aminokwasy endogenne, spełniające przy okazji rolę odtruwającą – ich połączenia z niektórymi toksynami są usuwane z moczem.

Włókna składające się na kolagen są podstawowym tworzywem skóry, kości, ścięgien, stawów oraz niektórych mniejszych organów, wśród których jest np. rogówka oka. Cechą charakterystyczną włókien kolagenowych jest nie tylko znaczna rozciągliwość ale również  jeszcze większa wytrzymałość na urazy.

Kolagen nie tylko stanowi „podpórkę” dla komórek i tkanek, ale także je nawilża, głównie dotyczy to skóry. Im więcej mamy ubytków kolagenowych w skórze, tym więcej tworzy się zmarszczek. A im sprawniejsza jest proteina kolagenowa, tym bardziej proces nawilżania spełnia nasze oczekiwania – skóra ma się doskonale, jest jędrna i zdolna do nieustającej regeneracji komórek.

Stopniowa obniżka sprawności

Aby jeszcze bardziej uzmysłowić sobie znaczenie kolagenu, trzeba też wiedzieć, że składnik ten pełni między innymi funkcję katalizatora (czynnik zwiększający szybkość reakcji, a przy tym nie wchodzący w skład produktu końcowego) wzrostu wszystkich tkanek organizmu. Jeżeli zatem mamy go mniej niż potrzeba, to nie tylko tracimy na wyglądzie zewnętrznym, ale również słabiej funkcjonujemy. Po prostu następuje obniżka sprawności, do której już się przyzwyczailiśmy. A obniżona sprawność tkanek i narządów rzutuje chorobotwórczo na miejsca najbardziej ogołocone z włókien kolagenowych.

To właśnie dlatego młody mistrz w podnoszeniu ciężarów jest w stanie podrzucić 200 kilogramów, ale z wiekiem będzie już podrzucał coraz mniej, bo ilość kolagenu w jego tkankach i narządach jest coraz bardziej ograniczona.

Zagrożony układ immunologiczny

Funkcję równie niekorzystną dla kolagenu, jak wyczerpujące uprawianie sportów o charakterze wydolnościowym (np. wyczerpujące biegi lub długotrwała gra zespołowa), pełnią choroby, bo to one powodują zużywanie się możliwości  regeneracyjnych włókien.

A ponieważ tenże kolagen pełni rolę „strażnika immunologicznego”, czyli – chroni nas przed szkodliwymi bakteriami i wirusami, toteż zadbanie o dobrą formę „strażnika” powinniśmy traktować bardzo poważnie.

Trzeba mieć świadomość tego, że układ immunologiczny nie tylko chroni nas przed epidemią grypy, ale również przed rakiem, a to już jest poważne wyzwanie dla człowieka dbającego o zdrowie.

Interwencja hormonu wzrostu

Choroba to stan, w którym może dojść do zapoczątkowania procesu katabolizmu na wielu odcinkach „naszej anatomii”. Początkowo nie przywiązujemy do tego większej uwagi, staramy się przeczekać i cieszymy się z momentów, w których doznajemy poczucia ulgi, bo coś tam uległo poprawie.

Jeżeli poprawa nastąpiła na skutek interwencji hormonu wzrostu, który wydzielał się przez jakiś czas, bo zastosowaliśmy odpowiednie obciążenie podczas treningu, a następnie wiązkę suplementów, które uruchomiły tak zwane działanie na rzecz hormonu wzrostu, to mamy podstawę do zadowolenia. W innych wypadkach rzecz nie jest aż tak prosta, a najlepszym przykładem są stawy, na które cierpi przeogromna masa ludzi, nie wiedząc wcale o tym, że sprawcą ich cierpienia jest również kolagen, a konkretnie jego ograniczona ilość.

Przedłużanie sprawności stawów

Stawy są chronione błoną i chrząstką. Błona wytwarza maź niezbędną do smarowania części, które stykają się ze sobą w łożysku stawowym. Gdyby tej błony nie było, doszłoby do tarcia kości o kość. Otóż za produkcję mazi stawowej odpowiada kolagen! Jeżeli jest go wystarczająca ilość, to chrząstka okalająca stawy nie tylko odznacza się elastycznością, ale również posiada dar regeneracji własnych komórek. Na jakiej zasadzie to się dzieje? Ano na takiej, że podstawową proteinę zawartą w chrząstce stanowi właśnie kolagen!

To, że w zdrowym ciele kolagen uczestniczy bardzo aktywnie w przemianie materii, jaka musi odbywać się podczas budowania masy mięśniowej. Kolagen spełnia wtedy funkcję katalizatora i zarazem reperatora wszelkich przemian. Zdolny jest przyspieszyć upragnioną reakcję na bodźce siłowe, jeżeli faktycznie jego ilość wystarczy do spełnienia tej roli. Jeżeli nie, katalizator okaże się nieskuteczny.

Nie wystarczy wyłącznie chondroityna i glukozamina, czyli składniki, które przez producentów są lansowane jako podstawowe. Podstawowym składnikiem jest kolagen plus witamina C (najlepiej o przedłużonym działaniu), bo proces enzymatyczny wymaga obecności witaminy C jako produktu obowiązkowego.

Enzymy to katalizatory białkowe przyspieszające reakcje chemiczne, a przez to pełniące funkcje kontrolne nad procesami metabolicznymi oraz biochemicznymi w organizmie.
Słowo „enzym” utworzył w roku 1878 niemiecki fizjolog Wilhelm Kuehne i uznał je za podstawę istnienia życia, bo ich obecność jest niezbędna w każdej reakcji chemicznej. Bez enzymów każda reakcja przebiegałaby zbyt wolno lub mało wydajnie. Właśnie dlatego aktywność enzymatyczna jest elementem homeostazy, czyli równowagi organicznej.

Kolagen kolagenowi nierówny

Kolagen nie stanowi jednolitej masy tkankowej. Doliczono się 12 typów kolagenu, a różnice sprowadzają się na ogół do miejsc, w których on występuje.
Tak więc typ I znajdujemy w tkance tworzącej blizny, w ścięgnach, w tkance łącznej kości, w skórze i tłuszczu podskórnym.

Typ II występuje w chrząstkach stawowych i dlatego jego uzupełnienie wymaga zastosowania tzw. kolagenu niezdenaturowego typu II, który znajduje się w sprzedaży aptecznej.

Typ III tworzy się w trakcie zabliźniania się ran.

Typ IV występuje w mikrowłóknach międzytkankowych, tworzących cienkie membrany między różnymi tkankami organizmu.

Typ V występuje na granicy tkanki tworzącej blizny i tkanki będącej krawędzią blizny.

Typ VI istnieje na nabłonku skóry i na powierzchni tętnic.
Pozostałe typy kolagenu występują w chrząstkach razem z typem II.

Jak rozpoznać deficyt kolagenu

Regeneracja tkanek to proces, który jest regulowany w zasadzie przez hormon wzrostu. Proces regeneracyjny zachodzi najszybciej w młodym organizmie, który jest w stanie najszybciej wyzwolić ten hormon, najczęściej podczas snu, bo akurat jest to najlepsza pora na regenerację, zresztą wtedy także zwiększa się maksymalnie aktywność samego hormonu.

Oczywiście sam hormon niczego nie zmieni, jest tylko wyzwalaczem sił, które można przyrównać do maszyny do szycia, natomiast nitką cerującą wszelkie blizny wciąż pozostają włókna kolagenowe.

Jak rozpoznać swoją sytuację w kontekście działania zarówno hormonu wzrostu jak i kolagenu? To proste – najlepiej będzie, gdy dokładnie obejrzymy się w lustrze oraz spróbujemy zrobić kilka przysiadów na jednej nodze. Wszelkie odstępstwa stanu faktycznego od naszych wyobrażeń o sobie świadczą – trywialnie rzecz ujmując – o deficycie kolagenu.

Podsumowując problem, możemy jednoznacznie stwierdzić, że kolagen opóźnia procesy starzenia się organizmu, wpływa mobilizująco na odbudowę chrząstki stawowej, ścięgien, skóry, włosów, paznokci i organów wewnętrznych i wreszcie – przyczynia się do rozwoju masy mięśniowej u osób uprawiających sporty siłowe.

Łatanie rusztowania tkankowego

Co robić, gdy ukończyliśmy 30 lat i od dziś wiemy, że właśnie zaczyna się proces „wyciekania” kolagenu z naszych tkanek? Jak wynika z tekstu, najlepszym sposobem zapobiegania stratom jest dobieranie suplementów mających na celu wyrównywanie poziomu kolagenu, bo on przedłuży nam żywotność mięśni i stawów daleko do przodu.

Jest tylko jeden kłopot: preparaty kolagenowe sporo kosztują. Można je kupić za 40 zł, ale również za 400, a także za 800 zł. Odmian nakierowanych na poszczególne odcinki organizmu nie brakuje, bo jest już kolagen dosłownie „na wszystko”: na włosy i skórę, na zwiększenie masy mięśniowej, na wzmocnienie błony jelita, na chrząstkę stawową i na sfatygowane żyły. A przede wszystkim – to już sygnał dla wiecznie pięknych pań – istnieją gotowe produkty do regeneracji skóry twarzy, uzupełnione kwasem hialuronowym, który  nawilża wysuszone i zniszczone fragmenty skóry twarzy.

Kwas hialuronowy jest w ogóle składnikiem skóry właściwej, ułatwia zachowanie wody, dzięki czemu ogranicza proces powstawania zmarszczek.

Kosmetyczny sukces naukowy

W roku 1987 polscy naukowcy z Uniwersytetu Gdańskiego opracowali metodę pozyskiwania kolagenu bezpośrednio ze skór rybich. Samo przedsięwzięcie było o tyle sensowne, ze ryba ma podobną do ludzi strukturę biologiczną!

Jak to często bywa z ważnymi odkryciami, nie był to jeszcze produkt  w stu procentach doskonały, ale na pewno bliski doskonałości. Dotychczas w światowej medycynie estetycznej i w kosmetologii stosowano kolagen z tkanek młodego bydła. Sprawdzał się w implantach, ale nie jako samodzielny komponent, ponieważ nie potrafił pokonać bariery ochronnej naskórka.

Kolagen rybi stał się sensacją światową, tym bardziej, że w roku 2001 wytworzono już  z rybich skór produkt, który był transdermalny – docierał do przestrzeni międzykomórkowej i sam stawał się strukturą skóry z tej racji, że jego podstawową właściwością okazała się aktywność biologiczna, charakterystyczna jedynie dla organizmów żyjących!

Jakby i tego było mało, polski preparat zawiera do 9 razy więcej kolagenu niż wszystkie inne kosmetyki różnych światowych firm. Rewitalizacja skóry następuje w różnym terminie, zależnie od stopnia uszkodzenia czy głębokości zmarszczek, ale przynajmniej mamy świadomość, że środkiem odmładzającym jest żywa tkanka.
Autor: Michał Warecki
Bibliografia: Majewski J., Felisiak K., Seasonal changes In collage, fat and water content in roach tissues and their influence on the deheading cut work, Acta Sci. Pol. Piscaria, 2007
Sikorski Z. et al., The role of collagen in the quality and processing of fish, CRC Critical Reviews in Food Science and Nutrition, 2009

Komentarze: