Jak opisuje „Rzeczpospolita” najnowsze badania nad tkanką tłuszczową mówią, że jej nadmiar to wina genetyki naszego organizmu. Jest za to odpowiedzialny pewien fragment naszego DNA, który zaburza metabolizm.

Wiadomo, że metabolizm to sprawa indywidualna. Jedni jedzą co chcą wyglądając przy tym zdrowo i szczupło inni zaś choć są na diecie mają problem z nadwagą. Nie ma się co spierać, że to za sprawą naszego metabolizmu, który u każdego działa inaczej. Jednak co jest tego powodem?

 

Badania nad genami

Naukowcy z Boston Children’s Hospital przeprowadzili badania na myszach. Zmodyfikowano ich kod genetyczny w ten sposób, że Mrap2 (proces wytwarzania i transportu ATP, głównie białek przez błony komórkowe) nie był aktywny. Co ciekawe, myszy poddane temu zabiegowi zachowywały się dokładnie jak te „normalne”. Jadły tyle samo i zachowywały tę samą aktywność ruchową. Jednak po pewnym czasie zauważono, że szybciej przybierają na wadze – „Te myszy nie spalały tłuszczu,i chociaż jadły tyle samo, ważyły znacznie więcej” – mówił jeden z autorów eksperymentu dr Joseph Majzoub. Dodał również, że podobna mutacja została zauważona u ludzi.

Przypuszczenia naukowców mówią, że gen Mrap2 odpowiada za ok. 1% wszystkich przypadków otyłości.

Jednak to nie koniec, pod lupę został wzięty także inny „podejrzany” gen – SIM1. Jego zbyt mała aktywność prowadzi do przyspieszonego przybierania na wadze.

Na Uniwersytecie Cambridge opisano, że u ponad 2 tys. Europejczyków występuję ten gen. Problemem jest to, że znaleziono jego 13 różnych wariantów, które prowadzą do zaburzenia jego pracy.

Inne wyniki natomiast, z Uniwersytetu w Londynie, mówią o wpływie zmutowanego genu FTO reagującego na grelinę i prowadzącego do otyłości. Grelina to hormon głodu, który wydzielany w momencie potrzeby pożywienia. Ta mutacja prowadzi do ponad dwukrotnego zwiększenia ryzyka otyłości.

WTO czyli Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że obecnie na Świecie żyje ok. 1,5 mld ludzi z nadwagą. Większa część z nich to kobiety.

Komentarze: