Ilość snu może być jednym z wielu kluczy, które decydują o występowaniu cukrzycy. Zaburzenie rytmu dobowego i ograniczania czasu snu może powodować objawy przedcukrzycowe a następnie prowadzić do rozwoju w cukrzycę.

Uniwersytet w Chicago przeprowadził badanie na 19 zdrowych mężczyznach w wieku 18-30 lat. Oczywiście zostali oni podzieleni na grupy. Jedna z nich poświęcała na sen 8,5 godziny na dobę, podczas gdy druga grupa 4,5 godziny.

Okazało się, że ograniczenie snu powodowało 15-50% wzrost kwasów tłuszczowych po przebudzeniu. Ilość kwasów tłuszczowych we krwi koreluje ze zwiększeniem odporności na insulinę (cechą charakterystyczną dla etapu przedcukrzycowego). Taki stan utrzymywał się aż 5 godzin po przebudzeniu.

W konsekwencji prowadzi to nie tylko do zaburzeń cukrzycowych, ale także do systematycznego zwiększania masy ciała poprzez odkładania się dodatkowych komórek tłuszczowych.

Komentarze: